- Wolę fizycznie pracować na emigracji, niż w Polsce klepać biedę. Wyjeżdżam - mówi Daniel. Młodzi znowu lepszego życia szukają gdzie indziej. Ci co zostaną, będą mieli jeszcze trudniej
Od pol roku mieszkam w holandii , wyjechalem zarobkowo poniewaz w polsce nie dorobie sie tego w 20 lat co tam w 5 :) pozdrawiam ale dalej da sie zyc godnie i bogato na obczyznie , jedynie czego brak to rodziny i ta samotnosc :((
4 rok mi już leci w Jukeju, walizki spakowałem przy pierwszej nadarzającej sie okazji - 2 tygodnie po maturze już się z Polska żegnałem. Od tamtej pory pracuje praktycznie tylko i wylacznie na pol etatu, przemeczylem dobre pol roku na kompletnym bezrobociu, ale co miesiac, ten grosz do grosza sie odklada. Chcialbym wrocic i to jak najszybciej, ale mimo najszczerszych checi, rozum pozostaje trzezwy. Caly czas zdobywam niby szlify edukacyjne tutaj, doswiadczenie
@stepBYstep: Mój znajomy ze swoją narzeczoną mieszkał przez parę lat w Holandii. Nie zarabiali wiele, ale starczyło im, żeby żyć tam na poziomie (śmieszne, że dla mnie "życie na poziomie" oznacza chodzenie od czasu do czasu do kina, knajpy, klubu) i trochę co miesiąc odkładać. Żyli tak sobie do czasu gdy wcześniej wspomniana narzeczona zaszła w ciążę. Stwierdzili, że to dobry czas, żeby wrócić do Polski. Teraz dopiero sobie przypominają
Sam niedawno straciłem robotę, rozważałem wyjazd do jakiegoś innego kraju. Najchętniej do jakiegoś kraju niemiecko języcznego, bo jest sporo ofert za dobrą kasę, ale problemem jest brak znajomości ów języka. Angielski znam bardzo dobrze, myślę, że nie miałbym dużych problemów z ogarnięciem sobie pracy na wyspach przez ich urząd pracy, czy też szukając lokalnie / przez znajomych. Problem jest tylko taki, że nie przepadam za Irlandią, Wielką Brytanią czy USA. Dostać się
@reaktiv: Jak robisz w IT to wiej do Niemiec, przyjma cie z otwartymi ramionami i bez jezyka.
Sytuacja na rynku jest taka, ze firmy o rozgarnietych ludzi ida na noze. Mnie mojemu pierwszemu niemieckiemu pracodawcy po 4 miesiacach podkradl strategiczny klient kuszac podwyzka 1000 miesiecznie (brutto). Nie mam zadnych certyfikatow a po niemiecku umiem bardzo malo.
Prawda jest taka, że jak ktoś ma łeb na karku, to może i w Polsce żyć na wcale nie gorszym poziomie niż w UK. No, właśnie, ale trzeba mieć ten łeb. To jest podstawowa różnica, między PL, a Zachodem, bo tam nawet zwykły fizyczny, czy ten mityczny już zmywak, jest w stanie żyć bez zamartwiania się, czy mu starczy do wypłaty. Przy nominalnie porównywalnych zarobkach, u nas ceny są astronomicznie wysokie.
@MatthewDuchovny: Tylko trzeba uważać, bo urzędy skarbowe mają wytyczne, żeby czesać ludzi wracających z UK i wykorzystywać zawiłe prawo podatkowe żeby ich okradać. Jeśli przyjechałeś z UK i chcesz otworzyć tu firmę to jesteś w czarnej dupie bo biurwy wiedzą że masz kasę i jesteś przyzwyczajony do prostego prawa i przyjaznych urzędów.
To się nazywa "przyjazne państwo". Donek dobrze gadał - "wracajcie"... tylko nie powiedział, że macie wracać po to,
Tak jak zawsze pod tego typu artykułami pojawiają się komentarze typu "po studiach znalazłem pracę i zarabiam XXXX zł", "mam łeb na karku i mnie się w Polsce udało", "jak ktoś nie może znaleźć dobrej pracy w PL to jest głupi i nierozgarnięty", "studiowałem super kierunek i od razu dostałem super pracę". Nie neguję wszystkich przypadków wspaniałych karierowiczów, aczkolwiek nie zgadzam się, że jest tak cudownie i łatwo o dobrą pracę. Generalnie
Nie neguję wszystkich przypadków wspaniałych karierowiczów, aczkolwiek nie zgadzam się, że jest tak cudownie i łatwo o dobrą pracę. Generalnie jest źle i zapowiada się na jeszcze gorsze czasy.
@snickers771: Cudownie nie jest, oczywiscie. Ale tez nie jest znowu az tak zle jak niektorzy staraja sie przedstawic. Duzo zalezy oczywiscie od tego co ktos umie i gdzie szuka tej pracy. gdziestam na scianie wschodniej moze byc ciezko o jakakolwiek prace...
Za pózno jak ktos chce uciekac do UK. Tutaj zaczyna sie tez sypac gospodarka. Kiedy mieli mieszkania socjalne, teraz u mnie w miescie nie ma niczego, a sa do tego duze kolejki oczekujacych, do tego rzad przycina fundusze na socjal jak moze, a tu zaczyna byc coraz wiecej ludzi ktorzy chca pomocy bo nie stac ich na czynsz. Czynasz za wynajem idzie w gore, podrozal gaz i prac. Zamkneli ostatnio w poblizu
Nie wiem czy ten Dawid rzeczywiscie istnieje. Albo kończy jakis mało związany z inżynierią wydział na politechnice, albo coś z nim jest nie tak.
Ja skończyłem wydział mechniczny na Politechnice Łódzkiej, po otrzymaniu dyplomu wysłalem 8 CV do różnych firm w Warszawie, na rozmowe dostałem zaproszenie od wszystkich firm i po zakończeniu rekrutacji każda z tych firm zaproponowała mi etat, więc mogłem wybierać gdzie chcę pracować.
Jak ktoś jest w czymś dobry to z głodu nigdzie nie powinien umrzeć (mowie o cywilizowanym świecie bo informatyk w Suazi raczej umrze jak nie z głodu to na HIV). A reszta to już pytanie czy wolisz mieć czy być.
Komentarze (300)
najlepsze
Sytuacja na rynku jest taka, ze firmy o rozgarnietych ludzi ida na noze. Mnie mojemu pierwszemu niemieckiemu pracodawcy po 4 miesiacach podkradl strategiczny klient kuszac podwyzka 1000 miesiecznie (brutto). Nie mam zadnych certyfikatow a po niemiecku umiem bardzo malo.
@reaktiv: Najpierw naucz się poprawnie polskiego.
To się nazywa "przyjazne państwo". Donek dobrze gadał - "wracajcie"... tylko nie powiedział, że macie wracać po to,
@snickers771: Cudownie nie jest, oczywiscie. Ale tez nie jest znowu az tak zle jak niektorzy staraja sie przedstawic. Duzo zalezy oczywiscie od tego co ktos umie i gdzie szuka tej pracy. gdziestam na scianie wschodniej moze byc ciezko o jakakolwiek prace...
Komentarz usunięty przez moderatora
Ja skończyłem wydział mechniczny na Politechnice Łódzkiej, po otrzymaniu dyplomu wysłalem 8 CV do różnych firm w Warszawie, na rozmowe dostałem zaproszenie od wszystkich firm i po zakończeniu rekrutacji każda z tych firm zaproponowała mi etat, więc mogłem wybierać gdzie chcę pracować.