Wpis z mikrobloga

@FriQ: Jako takich żuli nie mam, bo są od razu przeganiani, dla paru groszy zysku nie warto śmierdzieli wpuszczać do sklepu. O tej porze (4 jest) to powoli się zaczynają Ci walący ćwiartki przed pracą i powoli taksiarze zaczynają zjeżdżać.
  • Odpowiedz
@FriQ: Oj tak, ładnych kilka upadków z *dobra praca, żona, dzieciaki do *bezdomny, żebranie pod sklepem, szczanie pod siebie- i to w czasie poniżej pół roku, moje oczy już widziały.
  • Odpowiedz
@FriQ: Najgorszy jakiego widziałem to gość, który z kierowcy pogotowia, żony i córek, jest śmierdzącym zarośniętym żulem, którego muszę (chociaż nie chcę mimo wszystko) gonić spod sklepu. Schemat zawsze ten sam, tak i w tym przypadku- zwolnienia w pracy (w tym wypadku grupowe), potem "zwolniła" go żona, bo nie mógł znaleźć pracy, wyrzuciła go z domu, trafił do swojej mamy (on miał koło 45-50 lat), która jakiś miesiąc później zmarła,
  • Odpowiedz