Chodzi nadal o tą szczęśliwą rodzinę, gdzie własnego dzieciaka wyzywa się od ku*ew i starzy mają niebieskie karty? Jak tak, to musi być w ch*j szczęśliwa...
Nikt dziecka tak nie wyzywał. To to babsko sobie tak wymyśliło. Ani sąd nie podziela twojej opinii. Ani kursyor nie podziela twojej opinii. Ani nawet policja nie podziela twojej opinii. Ale ty wiesz lepiej i będziesz bronił bliskiej współpracowniczki Romanowskiego. Ba. Teraz CBA weszło do jej biura w związku z tą jej decyzją o odebraniu dzieci rodzicom. AALE TY WIESZ LEPIEJ.
Ani sąd nie podziela twojej opinii. Ani kursyor nie podziela twojej opinii. Ani nawet policja nie podziela twojej opinii. Ale ty wiesz lepiej i będziesz bronił bliskiej współpracowniczki Romanowskiego.
Ba. Teraz CBA weszło do jej biura w związku z tą jej decyzją o odebraniu dzieci rodzicom.
AALE TY WIESZ LEPIEJ.
Rodzinka miała niebieską kartę, więc znając patolę dzieciak ku*ew nasłuchał się już sporo.
Czy było wyzywane w tej sytuacji? Możliwe. To, że sąd (przygotuj się) "nie podziela" opinii, to nie znaczy, że to się "nie wydarzyło".
Czy