ja i graliśmy w takich szmacianych butach "halówkach", każdy je miał. Dotknięcie piłki do sufitu oznaczało karniaczka. Nasz wuefista chciał nas w ten sposób uczyć gry po ziemi. Wiecie, tiki taka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Żeby tylko w piłkę nożną - u mnie była tak mała sala że graliśmy w "pajączki" czyli nie biegałeś normalnie tylko chodziłeś na odwróconego czworaka, czyli podpierając się z tyłu rękami. To byli czasy...
wkurza mnie jak ida miliony na chorego dzieciaka (np na eksperymentalne leczenie w USA, ktore nie ma zadnych udokumentowanych pozytywnych skutkow, co np zrobil latwogang), a ludzie spia na ulicach i albo umieraja albo nie, o czym nikt sie nie dowiaduje, bo nie są mali, słodziutcy i w 100% niewinni Empatia w spoleczenstwie jest zajebiscie nierowno rozdystrybuowana
PS. Tak, też grałem
@przegro_pisarz jeśli na zdjęciu mają 8 to tak, teraz mogą mieć 25 ( ͡° ͜ʖ ͡°)