Wpis z mikrobloga

#perfumy #frufrecki

Pineward Icefall. Po nazwie oczekiwałem zapachu świeżego oraz chłodnego w odbiorze, ale w praktyce prezentuje się on nieco inaczej niż sobie wyobrażałem. W otwarciu bardzo intensywnie czuć drzewno zielone nuty. Na pierwszym planie jest aromatyczny i gorzki cyprys. Dopełnia go delikatny cytrusowy akcent w postaci grejfpruta oraz jałowiec. Tworzy to świeżą, drzewną kompozycję, ale bez chłodzącego efektu, którego się spodziewałem. Po jakimś czasie wychodzi może nieco wodorostów i morskiego akordu, jednak bardzo subtelnego.

Dalej zielono aromatyczne nuty stają się mniej istotne. Przygasają na rzecz drzewnego akordu, zostaje cedr i drzewo sandałowe. Drydown trwa dosyć długo, lecz osiada bardzo blisko skóry i raczej nie daje o sobie znać otoczeniu. Ogólnie Icefall to męskie perfumy, o aromatyczno drzewnym profilu i wyraźnym cyprysie. Powiedziałbym, że wywarł na mnie słabsze wrażenie, niż kilka innych kompozycji tej marki, eksplorujących podobne klimaty. Otwarcie mi się podoba, ale dalszy rozwój zapachu jest mało interesujący.

Zapach 7/10
Projekcja 4/10
Żywotność 7/10

pozostałe recki
Frufruf - #perfumy #frufrecki

Pineward Icefall. Po nazwie oczekiwałem zapachu świeże...

źródło: pl-p_c_83388

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach