Wpis z mikrobloga

@nWaldziu: Jest psiarze, bo ryzykowała własne życie w akcie desperacji, dla psa. Jej życie jest ważniejsze, dla niej, jej dzieci, jej męża, rodziców. Jak ci córka/syn zginie ratując psa, dalej bedziesz go głaskał, czy go znienawidzisz?
  • Odpowiedz
  • 0
Byłoby mi przykro i zrozumiałbym wybór.
Ludzie ratują zwierzęta z rwących rzek lub zamarzniętych jezior, samemu narażając życie.
Na pewno nie pomyślalbym w takiej sytuacji: eh, szkoda że pod nim się lód nie załamał, nauczyłoby to gościa, żeby nie być bambinista.
  • Odpowiedz