
nie urodziłam się japonką, rodzice nie wysyłali mnie na lekcje pianina, nie miałam swojej licealnej yuri miłości w japońskim liceum, nie spotykałam się ze znajomymi po kawiarniach w tokyo żeby odrabiać lekcje, nie zapracowywałam się na śmierć w korpo, nie jadłam nawet ramenu nigdy
nie wiem co to życie
nie wiem co to życie

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze







Przeczytałem i pomyślałem... I tak wymyśliłem, że gdyby pominąć aspekt znajomości języka to takie przeciętne polskie dziecko pewnie by się szybko wykoleiło w ich szkole przez to jak wygląda ich system edukacji i hierarchii, a u nas.
@Raisei-chan: rosół lepszy
Komentarz usunięty przez autora Wpisu
Bez znajomości kanji nie przejdziesz ichsiejszej podstawówki. Bez podstawówki to ci nawet host bary odmówią.