Wpis z mikrobloga

@michalgrande: ale procentowo zapewne na poziomie najgorszych wykonawców w historii.
Ja zawsze byłem team Ronaldo (między innymi choćby dlatego że oglądałem na żywo jego pierwsze wejście w barwach United) ale rzuty wolne powinien stracić gdzieś w połowie przygody w realu. Dużo groźniejszy byłby ktoś, kto raz na jakiś czas jest w stanie wrzucić piłkę na głowę samego Ronaldo
  • Odpowiedz