mirko_anonim
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
zulugulubenc2
@mirko_anonim: O ile nie okaże się że "panna" to jeszcze dołoży ci zmartwień i obowiązków bo coś tam zawsze trzeba kupić jechać do jej rodziny na święta nie święta itp a sama dawać od siebie będzie minimum.
Eugeniusz_Zua
większość przegrywów/failed normie tak czy siak skończyło albo skończy w mniej lub bardziej udanych związkach.


@czescmampytanie: hmm myslisz, ze kobiety u progi menopauzy dadza w koncu szanse takim facetom? czy tez moze juz blisko emerytury aby nie spedzac jesieni zycia w samotnosci?
czescmampytanie
@mirko_anonim: większość normików nie robi tego tak świadomie, inaczej była by o wiele większa świadomość możliwości bycia wykorzystanym. z drugiem strony tajemnicą poliszynela jest to, ze większość przegrywów/failed normie tak czy siak skończyło albo skończy w mniej lub bardziej udanych związkach.
vympayer
vympayer
@mirko_anonim:

Zazwyczaj mam luz bo mieszkam z matką, robota na minimum, prawie wgl obowiązków ale ostatnimi czasy mam trochę zapieprz z różnymi rzeczami na raz i brak czasu na nic - zupełnie jak większość normalnych dorosłych. I tak mnie naszło, że teraz rozumiem tych normików - jakbym ja sam miał to wszystko ogarniać a jeszcze żyć sam jak palec, opłacać samemu rachunki to ja bym zwariował chyba.


Chłopie, podstawowa kwestia to
mirko_anonim
nieustępliwy-optymista-13: @vympayer rozumiem ten punkt widzenia ale jednak z tego co widzę to 99% tych "zaradnych" dorosłych jednak potrzebuje kogoś w dalszym etapie życia bo nie ma szans żebyś wszystko zrobił sam organizacyjnie i czasowo. W sensie to po prostu kwestia praktyczna i założmy że masz ambitniejszą pracę i dojeżdżasz 1h to już jest to mega utrudnienie. A potem weź jedź na wakacje samemu odpocznij i z kolei płacisz 2x
mirko_anonim
dynamiczny-artysta-85: @czescmampytanie a czy to nie jest właśnie normicka intuicja albo po prostu instynkt przetrwania? W wieku 30+ pasuje kogoś mieć chociażby ze względów ekonomicznych więc podświadomie warto kogoś za wczasu mieć nawet nie dla miłości. Każdy organizm chce jakoś przetrwać a to naturalny sposób na przetrwanie (życie w parze), zwłaszcza że obecne życie jest skontruowane pod bycie w parze (wakacje, koszty, warunki kredytu, opłaty, itd.)

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz
czescmampytanie
@Eugeniusz_Zua: moja babka potrafiła wyjść za mąż za starego dziada który niedługo potem umarł ( ͡° ͜ʖ ͡°) także nawet na emeryturce jest nadzieja ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Eugeniusz_Zua
@czescmampytanie: hmm w sumie...moja chrzestna juz na emeryturce robila wesele po tym jak pochowala poprzedniego meza. Jedna wdówka po 50 z mojej rodzinnej wioski wyszla powtornie za maz za typa 10 lat mlodszego nim jeszcze poprzedni zdazyl dobrze w grobie ostygnac xd
mirko_anonim
dumny-fan-10:

mieszkam z matką, robota na minimum, prawie wgl obowiązków


W takim przypadku faktycznie blackpill zmaterializował się sam, szkoda tylko mamy wiecznego synka.
user100
user100
@mirko_anonim: z kobietą zawsze jest coś więc będziesz zapieprzał jak koń pociągowy a jak powinie się noga nie daj boze brak pracy, pieniądzy to większość lasek kopnie cię w dupę.