@mirko_anonim: nie istnieje, w dorosłości, moim zdaniem szczególnie dla kobiet to rachunek zysków i strat. Początkowe zauroczenie, chemia, cała ta otoczka - tak, potem przychodzi racjonalizacja, która zazwyczaj wygrywa. Cofnięcie samej przeszłości pewnie by nie wystarczyło, może jakbyś cofnął jeszcze cały rozwój i kształtowanie psychiki od lat nastoletnich do dorosłości... Ja jestem akurat człowiekiem, który by był w stanie przeorganizować sobie życie, gdyby było warto, a przeżyłem sytuację gdy mimo
@mirko_anonim: tak naprawdę miłość jest takim samym procesem biochemicznym, fizjologicznym jak defekacja. Możesz psychologicznie rozłożyć jej każdy aspekt i wyjdzie Ci zwykła, egoistyczna kalkulacja, zawsze, nawet w miłości matki do syna, gdzie po prostu matka troszczy się o swoje geny, a nie kocha Cię za to, jaki jesteś, dlatego kobiety nie chcą samotnych ojców
@Melancholia_: Ale musiałem dac plusa za wypunktowanie trywialnego materializmu @centario
Ogólnie to takie minimalne mniejszości jak Ci którzy nazywają siebie aseksualistami mają mały wpływ na kształtowanie takich konsteuktów społecznych jak miłość. Więc nie widzę związku pun intended
@centerario: Zdążyłem zapomnieć co napisała suka ulana. Według mnie ten koncept miłości ewoluował przez lata osobno od genów. Teraz jest takim zbiorem virtue signalingu, pseudonauki psycholoszek, zaszłosci z chrześcijaństwa i co tam sobie normiki kołpują i wmawiają dzieciom (blackpill to to nie jest) Także należy patrzeć na problemy współczesnego świata orzez pryzmat genów jaskiniowca, ale nie tak, żeby przesłoniły wszystko i udawać, że już wszystko wiadomo.
punktualny-obserwator-4: Nie ma miłości, są tylko próby odtwarzania naszych traum z dzieciństwa z osobami, które nadają się do tego by z nimi odtworzyć te traumy.
doświadczony-znawca-44: istnieje, to decyzja, że kogoś będziemy bezwarunkowo wspierać. Warunki startowe oczywiście są, najpierw maszyna losująca musi trafić, wygląd pomoże, by w ogóle taką zauważyć i kolejno musi się okazać w porządku. I cyk, obiecujemy sobie miłość (nie chodzi o papierek).
Jest jednak ryzyko, że jedno umowy nie dotrzyma, a drugie się zamęczy starając, by i tak zostać porzucone. Więc oczywiście poprzednie doświadczenia wskazują by nie iść all-in, bo będzie bolało.
Starszy posterunkowy Łukasz Schön. Podczas pożaru w Chorzowie w 2025 r. wyprowadził 17 osób z płonącego budynku, głównie dzieci i osoby starsze, ratując im życie. Do płonącego budynku wracał pięciokrotnie, upewniając się że nikt żywy nie pozostał, mimo że na tym etapie budynek groził już zawaleniem i odcięciem.
Podczas akcji doznał poważnych obrażeń, min. ciężkiego zatrucia dymem i niedotlenienia mózgu, które doprowadziły do rozwinięcia u niego rzadkiego zespołu Lance’a-Adamsa. Łukasz nie może
Czas na GP USA na torze w Austin! W komentarzach piszcie trójliterowy skrót kierowcy lub nazwisko kierowcy. Typowanie się kończy wraz z początkiem 1. treningu. (tj. 19:30 w piątek) Przykład do skopiowania:
Komentarz usunięty przez autora
Ogólnie to takie minimalne mniejszości jak Ci którzy nazywają siebie aseksualistami mają mały wpływ na kształtowanie takich konsteuktów społecznych jak miłość. Więc nie widzę związku pun intended
Według mnie ten koncept miłości ewoluował przez lata osobno od genów. Teraz jest takim zbiorem virtue signalingu, pseudonauki psycholoszek, zaszłosci z chrześcijaństwa i co tam sobie normiki kołpują i wmawiają dzieciom (blackpill to to nie jest)
Także należy patrzeć na problemy współczesnego świata orzez pryzmat genów jaskiniowca, ale nie tak, żeby przesłoniły wszystko i udawać, że już wszystko wiadomo.
Nie ma miłości, są tylko próby odtwarzania naszych traum z dzieciństwa z osobami, które nadają się do tego by z nimi odtworzyć te traumy.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
Jest jednak ryzyko, że jedno umowy nie dotrzyma, a drugie się zamęczy starając, by i tak zostać porzucone. Więc oczywiście poprzednie doświadczenia wskazują by nie iść all-in, bo będzie bolało.