Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: bo tutaj żeby otworzyć głupią cukiernie to na start musisz w----ć kilkaset/kilkadziesiąt tysięcy i spełnić miliard norm. Aby mieć niezarejestrowaną działaność i piec drożdżówki dla osiedla to musisz mieć 3 zlewy w domu i kilka lodówek i inne duperele. Też nie każdy nadaje się na biznes. Łatwiej startować z biznesem jak masz już jakiś kapitał i jak splajtuesz to idziesz dalej. Tutaj większość młodych ludzi robi tak:

1) idzie na
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
zasłużony-detektyw-83: Pewnie rodzice im pomogli, nauczyli fachu, firmy odziedziczone po rodzicach. Też znam kolesia co ledwo przechodził z klasy do klasy, same pały, taki tuman typowy, z polskiego i matmy same jedynki, ani humanista, ani umysł ścisły, takie zero ... ale rodzice mieli firmę budowlaną i on też w dorosłości prowadzi firmę i jeszcze ma sklep razem z żoną. Co zabawne rodzice żony też mieli sklep. Tak więc wszystko się dziedziczy
  • Odpowiedz