Wpis z mikrobloga

@stevenhunter:

Co­dzien­ne my­cie ca­łe­go cia­ła mo­że pro­wa­dzić do usu­nię­cia na­tu­ral­nych „o­lej­kó­w”, któ­re skó­ra pro­du­ku­je, aby chro­nić się przed wy­su­sze­niem i po­draż­nie­nia­mi. Nad­mier­ne uży­wa­nie my­dła i in­nych de­ter­gen­tów mo­że rów­nież za­bu­rzać na­tu­ral­ną ba­rie­rę ochron­ną skó­ry, co mo­że pro­wa­dzić do jej prze­su­sze­nia, po­draż­nień oraz pro­ble­mów der­ma­to­lo­gicz­nych.


Ek­sper­ci za­le­ca­ją, aby oso­by pro­wa­dzą­ce prze­cięt­nie ak­tyw­ny tryb ży­cia ogra­ni­czy­ły co­dzien­ne my­cie ca­łe­go cia­ła do co dru­gie­go dnia. W dni, kie­dy nie bie­rze­my peł­ne­go prysz­ni­ca,
  • Odpowiedz
siadanie na brudnej desce to tragedia, ale siadanie na losowym kutasie co piątek to normalka


@kipowrot: dzięki za podzielenie się własnym doświadczeniem.

Piękne fikołki brudasów, potem się dziwić, że chłop przychodzi do pracy albo na uczelnię w koszuli, a j---e mu z ryja, że nie da się przy nim stać dłużej niż pół minuty.
  • Odpowiedz