Aktywne Wpisy
ATAT-2 +175
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

tesknilam_ +72
System kaucyjny to jeden z największych wałów ostatniego czasu w naszym kraju. #niepopularnaopinia a moze #popularnaopinia #dontchangemymind





Kerosene R’oud Elements. W otwarciu wyraźnie czuć cytrusowy akord, w postaci gorzkiej pomarańczy. Przez moment wybrzmiewa ona nieco musująco, trochę jak napój gazowany. Towarzyszą jej drzewno dymne nuty, oud i sandałowiec. Zapach posiada też kadzidlany akcent, kojarzący się nieco z kościołem i jest lekko przykurzony.
Jeśli chodzi o pozostałe elementy kompozycji to nie dają one o sobie znać zbyt mocno. W tle kręci się może trochę irysa oraz lawendy, i subtelna słodycz. Z czasem pomarańcza zanika, a zapach staje bardziej pudrowy, z drzewnym akordem i dymem pozostającymi na pierwszym planie. Wanilia również jest skryta z tyłu.
W odróżnieniu od większości kompozycji Kerosene R’oud Elements nie idzie w kierunku gourmandowym. Są to drzewno cytrusowe perfumy, ze stonowanym oudem, zapodanym w dymny sposób. Otwierają się całkiem ciekawie i unikalnie, ale dalej pozostają liniowe i nie rozwijają się. Pomimo pomarańczy zapach nie jest zbyt świeży i raczej widziałbym go na jesień, lub wieczory. Myślę, że dałby radę jako uniseks, choć może skręcać w męską stronę.
Jeśli chodzi o parametry to szału nie ma. Perfumy trzymają się na skórze przez kilka godzin, z umiarkowaną projekcją przez pierwsze dwie. Jak dla mnie pozycja, którą można poznać, ale w zestawieniu z ceną 7,5 zł/ml oferuje trochę za mało. Brakuje mi jakiegoś elementu, dodatkowo uzupełniającego kompozycję, który byłby nieco bardziej wyrazisty. Do tego liniowy charakter zapachu sprawia, że na dłuższą metę zaczyna mnie nudzić. Ocena końcowa 6/10
Zapach 7/10
Projekcja 4.5/10
Żywotność 5.5/10
Jakość/Cena 4/10
pozostałe recki
źródło: spaghetti
Pobierz