mirko_anonim
mirko_anonim
  • adult
34
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
kopawdupeswiniom
@WybitnyDamian:

Życie ma tyle sensu ile mu nadasz.


To tylko indywidualne urojenia.
Obiektywnie istnienie istot żywych nie ma żadnego sensu ani celu.
t.....g
t.....g
Życie ma tyle sensu ile mu nadasz.


@WybitnyDamian: cope dla NPCtów XD

Jakby się tak zastanowić to to życie nie ma sensu..


dlatego wymyślono religie, duchowość, reinkarnację, alternatywne linie czasowe, znaki zodiaku i tym podobne rzeczy - bezsensowność i bezcelowość udręki i cierpienia na tej obesranej gównem planecie jako mięsny biorobot jest nie do przyjęcia
belzebup
Czemu wy ludzie parujecie się z osobami których nie lubicie? Tego najbardziej nie kumam.


@WybitnyDamian: skumasz za 10, góra 20 lat...
Roman_Horsetych
@mirko_anonim: Jak nie masz jakiejś pasji albo nie jesteś pracoholikiem to można dostać na łeb od takich myśli. Które zresztą podzielam.
eragonn14
@kopawdupeswiniom: nihilizm. Uwielbiam.
kopawdupeswiniom
@WybitnyDamian:

A życie odbierasz obiektywnie? Naturalnie, że subiektywnie, inaczej freethinkerzy nihiliści mogliby bez problemu wylogować się z tego świata.


Jakkolwiek, ktokolwiek "odbiera" życie nadal nie nadaje obiektywnego sensu istnienia organizmów żywych.
WybitnyDamian
@mirko_anonim: Życie ma tyle sensu ile mu nadasz. Kiedyś było o tyle prościej że normy społeczne narzucały cele, ale teraz osoby które coś tam myślą zauważają, ze generalnie na końcu tej gry nie ma nagrody, natomiast nie są na tyle zdolne aby samemu wykombinować co chcą tak naprawdę robić i zaplanować jak to osiągnąć. (Oczywiście upraszczam bo są choroby i sytuacje które całkowicie dyskwalifikują i tym osobom należy, moim zdaniem,
Heavener
Heavener
@WybitnyDamian: jeśli naprawdę "czerpiesz satysfakcję" z bezsensownego, bezcelowego, wymuszonego i szkodliwego procesu, to coś tu się nie klei pod kątem twojej świadomości, bo będąc faktycznie świadomym wykluczone jest jakiekolwiek podniecanie się życiem
Heavener
Heavener
@WybitnyDamian: ale niepodniecanie się życiem nie jest jednoznaczne z brakiem odczuwania jakiejś tam przyjemności z jakichś tam czynności xD chodzi jedynie o to, że osoba świadoma tragiczności egzystencji wynikającej ze zjawiska życia nigdy nie określa takich bzdetów mianem czegoś satysfakcjonującego, bo to świadczyłoby o tym, że są one jakkolwiek warte tego, by to zjawisko istniało, oraz o tym, że dobrze się stało, że do tej egzystencji w ogóle doszło
WybitnyDamian
@kopawdupeswiniom:

To tylko indywidualne urojenia.

Obiektywnie istnienie istot żywych nie ma żadnego sensu ani celu.

A życie odbierasz obiektywnie? Naturalnie, że subiektywnie, inaczej freethinkerzy nihiliści mogliby bez problemu wylogować się z
WybitnyDamian
@kopawdupeswiniom:
Zgadzam się z Tobą, natomiast, tak jak napisałem, życie odbiera się subiektywnie i można w tym zakresie wyznaczać sobie cele i czerpać satysfakcje z zycia.
WybitnyDamian
@Heavener:
Jeśli Ty nigdy nie czerpałeś szczęścia z jakiejkolwiek czynności w życiu to bardzo Ci współczuje i chyba powinieneś poszukać profesjonalnej pomocy.

bezsensownego, bezcelowego, wymuszonego i szkodliwego procesu.

Te przymiotniki nie oznaczają, że coś nie ma prawa nie być przyjemnym, ludzie oddają się rozrywce (i nawet czasami z początku niechętnie/z wymuszeniem przez jakieś społeczne sytuacje) i mogą być z tego powodu ostatecznie zadowoleni.
W dodatku możesz robić rzeczy które są
WybitnyDamian
@Heavener:

Chodzi jedynie o to, że osoba świadoma tragiczności egzystencji wynikającej ze zjawiska życia nigdy nie określa takich bzdetów mianem czegoś satysfakcjonującego, bo to świadczyłoby o tym, że są one jakkolwiek warte tego, by to zjawisko istniało, oraz o tym, że dobrze się stało, że do tej egzystencji w ogóle doszło

No fajnie napisałeś, ale ja, będąc świadomym, że na końcu życia i tak zginę i cokolwiek co osiągnę nie
mirko_anonim
bezwzględny-realista-31: @WybitnyDamian jak masz sobie nadać sens życia jak właśnie masz milion problemów (w tym żona suszy głowę) albo jesteś samotny bo nikogo nie masz? Tyrka od rana w pracy a jeszcze masz inne problemy na głowie (obojętnie jakie) i gdzie tu nadać sens życia? Że sobie odłożysz 500zł na czarną godzine? czy wychylasz browar po pracy w piątek żeby odreagować?

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
·
mirko_anonim
kreatywny-kolekcjoner-90: Ja odnalazłem sens życia w AA, kazde 24h to ciezka praca nad tym żeby nie zachlać.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta