Aktywne Wpisy

wfyokyga +39
Kusi mnie ten barking bread, odbiłem się 2 razy po 1 odcinku i dalej się nie chciało oglądać. Trzeba chyba będzie dać 3 szanse i ostatniom
źródło: temp_file4251944129250244986
Pobierz
PepeSmutnyJest +34
Nie ma na świecie nic gorszego niż szlauf z dzieckiem który szuka faceta xD pokochasz jak swoje xD ciebie szmato, nawet matka własna nie kochała, to jak ma cie facet pokochać i jeszcze twojego bękarta xD kazdy facet który ma godność nie będzie wychowywał cudzego bachora. Szanujmy się panowie. #zwiazki #blackpill





Wieś: To tutaj gniew kieruje się najmocniej w stronę Warszawy. Aż 37% mieszkańców obszarów wiejskich wskazuje na Donalda Tuska jako głównego odpowiedzialnego.
Metropolie: Tu dominuje perspektywa globalna. Blisko połowa mieszkańców metropolii (48,3%) uważa, że to decyzje zapadające w Waszyngtonie (Trump) kształtują ceny na polskich stacjach.
Ciekawie prezentuje się również rozkład wiekowy. Najbardziej krytyczni wobec obecnego rządu są trzydziestolatkowie (44,6% wskazań na Tuska), podczas gdy wyższe kohorty wiekowe (najstarsi) najchętniej winy szukają w polityce amerykańskiej (57,5%).
Perspektywa partyjna
Najbardziej uderzająca jest jednak polaryzacja polityczna. Wyniki badania pokazują, że obiektywna cena paliwa niemal nie istnieje – istnieje tylko jej polityczna interpretacja.
Dla wyborców Koalicji Obywatelskiej, PSL, PL2050 i Lewicy winowajca znajduje się poza granicami kraju. To grupa, która wykazuje najsilniejszą tendencję do „eksportowania” odpowiedzialności za krajowe problemy. Aż 65,5% zwolenników rządu uważa, że to polityka USA stoi za wzrostami cen. Jest to wynik niemal dwukrotnie wyższy niż średnia krajowa. Tylko niespełna 9% z nich wskazuje na rząd Donalda Tuska. To pokazuje ogromną skuteczność narracji o „czynnikach zewnętrznych”, na które polski gabinet nie ma wpływu. Co szósty wyborca tej grupy (16,2%) łączy drożyznę z działaniami Izraela, co sugeruje wysoką wrażliwość tego elektoratu na newsy ze świata.
Wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Tutaj sytuacja jest odwrotna. Ponad połowa (53,7%) wskazuje palcem na Donalda Tuska, a tylko 18,4% uważa, że to czynniki międzynarodowe (USA) grają główną rolę.
Jeszcze inaczej sytuacja wygląda wśród sympatyków obydwu Konfederacji. To elektorat o dużej nieufności, który nie kupuje prostych wyjaśnień i szuka winnych w wielu miejscach jednocześnie. W przeciwieństwie do wyborców K15X czy PiS, Konfederaci nie mają jednego „głównego podejrzanego”. Co trzeci (33,6%) obwinia Donalda Tuska, ale co czwarty (28%) wskazuje na Beniamina Netanjahu. Co zaskakujące, tylko 6,6% sympatyków Konfederacji widzi winę w USA/Trumpie. To uderzający kontrast wobec wyborców rządowych.
#polityka
źródło: obraz
PobierzWiadomo, że Donald
@KitaxKita: To jest świeże ( ͡° ͜ʖ ͡°)