Wpis z mikrobloga

Jest dla was różnica między alkoholikiem wysokofunkcjonującym a tym "zwykły", bo dla mnie pijak to pijak i ostatnio miałem spinie o to z znajomym, który nadużywa alko xD
  • 125
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lujdziarski:

Różnica jest taka, że wysokofunkcjonujący ma lepsze zdrowie. Ogólnie wszystko się sprowadza do zdrowia - nie ma że ktoś lepszy, zardniejszy, bardziej pracowity - jakbyś miał gen skłonności do nałogów to też byś leżał zaszczany w parku. A jak byś miał gen depresyjny to byś wisiał na sznurze w lesie.

Zawsze mnie bawi że ktoś uważa, że ma na coś wpływ w swoim życiu 😅
  • Odpowiedz
  • 2
@Lujdziarski: ja ostatnio słyszałem rozmowę, że jest różnica między alkoholikiem i pijakiem. Różnica niby taka, że pijaka wyróżnia to, że jak pije to musi do zgonu, ale nie często a alkoholik to wiadomo.. zasłyszane w autobusie xD
  • Odpowiedz
@Prawdziwy_Oponiarz:

Na to jest kilka teorii. Chyba głównie za sprawą gdy człowiek młody i jeszcze słabe geny nie dały o sobie znać wtedy z naiwności albo nadzieii, że będzie ok i słabi się rozmnażają. Zresztą jak kobietom się na opowiada bajek że będzie wspaniałe to się na to nabierają te naiwne.
  • Odpowiedz
alkoholikiem wysokofunkcjonującym a tym "zwykły", bo dla mnie pijak to pijak


@Lujdziarski: Jak chcesz spłycać temat do takich prymitywów, to po co w ogóle chcesz o tym rozmawiać?
Nie masz żadnej nadziei czegokolwiek się dowiedzieć, zrozumieć, poznać.
Po co w ogóle głos zabierać? Żeby usłyszeć jak ktoś ci przytakuje?
  • Odpowiedz
Czemu się obrażasz?

Nie obrażam, tylko pytam, bo jestem ciekawski z natury.

Masz jakiś problem?

Całe mnóstwo. A co? Oferujesz pomoc?

Wystarczy
  • Odpowiedz
  • 907
@Lujdziarski wysokofunkcjonujący ogarnia pracę, rodzinę i przyjaciół, z zewnątrz nawet nie powiesz że ma problem z alko. No a ten zwykły pijak to już tylko się skupia na chlaniu.
  • Odpowiedz
@Lujdziarski: Większość ludzi jest od czegoś uzależniona. Jak nie od alkoholu to np. od cukru czy poprostu dopaminy i wpatrywania się jak bezmyślna małpa w ekran smartphona, co robi jeszcze gorsza sieczkę z mózgiem niż ten a-----l. Myślę, że to właśnie uzależnienie od telefonu stanowi w dobie obecnych zagrożeń największe ryzyko. Za komuny ogłupiali ludzi w---a teraz robią to tik tokami i jest to o wiele bardziej niebezpieczne bo pozwala
  • Odpowiedz
Zawsze mnie bawi że ktoś uważa, że ma na coś wpływ w swoim życiu 😅


@ZielonaOna: ma się, gdyby było jak mówisz, można byłoby leżeć całe życie na podłodze w 1 miejscu. Zycie tak nie działa.

Różnica jest taka, że wysokofunkcjonujący ma lepsze zdrowie. Ogólnie wszystko się sprowadza do zdrowia - nie ma że ktoś lepszy, zardniejszy, bardziej pracowity - jakbyś miał gen skłonności do nałogów to też byś leżał zaszczany w
  • Odpowiedz
@ZielonaOna: samica instynktownie wybiera najsilniejszego samca. To zawęża pulę grupę samców przekazujących geny. Gen nie jest obecny u każdego, to dodatkowo zawęża liczbę samców, gen jest autodestrukcyjny, co znowu zawęża liczbę samców. To trwa setki tysięcy lat. Powtarzam pytanie. Jeśli są tylko dwa wyjścia, w jaki sposób gen jest przekazywany do dzisiaj?
  • Odpowiedz
@Lujdziarski: Wysoko funkcjonujący to taki który chodzi do roboty po secie z rana i mimo wszystko przynosi wypłatę. Zwykły bej to taki który szcza pod siebie, sra za miejscowa żółtą rozdzielnią prądu i ma wszystko gdzieś.
  • Odpowiedz
@Lujdziarski: różnica jest taka że zwykły alkoholik to po prostu zwykły alkoholik i wiesz że to alkoholik bo się z tym nie kryje i jego życie kręci się wokół procentów

a życie HFA też w dużej części kręci się wokół procentów ale ludzie wokół tego nie wiedzą, najczęściej prowadzi normalne życie, ma normalną pracę, uprawia sport, ma hobby
  • Odpowiedz
@Prawdziwy_Oponiarz:

Bo słaby samiec może oszukiwać kobiete i nawciskać jej bajerów. Czego nie rozumiesz? A jak na tyle upośledzony że wsadzić w babe nie umie to tym bardziej dobrze że się nie rozmnoży.

Poza tym nie bierzesz pod uwagę że kobiety też są upośledzone i się rozmnażają.
  • Odpowiedz
@Lujdziarski: oczywiście, ze jest. Ten pierwszy ma miejsce do zycia, zarabia kase mimo nałogu i nie musi spać w krzakach jak sie urobi. A ze obaj maja problem to cóż zycie
  • Odpowiedz