Wpis z mikrobloga

✨️ Czy warto zmieniać karierę w stronę IT?
Witam Was, Mirki. Mam zagwozdkę życiową podobną do tej, o której pewien Mirek pisał z 10 godzin temu i która jest na głównej (z tym że ja jestem trochę młodszy). Mam 26 lat (za trzy miesiące 27), dyplom inżyniera zdobyty na jednej z top 10 politechnik w Polsce, a aktualnie robię magisterkę z informatyki (niespełniona ambicja). Od dwóch lat można powiedzieć, że jestem w tej "profesjonalnej" części rynku, wykonuję pracę stricte umysłową, techniczną. Dobrze zarabiam jak na swój staż (top 20-25% według danych GUS), ale... No właśnie, ale.

Od zawsze marzyłem o IT - odkąd pamiętam, od czasów gimnazjum, kiedy liznąłem coś więcej niż HTML. Nie udało mi się wejść na rynek w latach 2021-2022, w momencie, w którym za napisanie palindromu dostawało się stanowisko juniora. Od tego czasu regularnie staram się uderzać na stanowiska juniorskie, ale bez większego skutku. Pomijam kwestię samorozwoju, sztucznej inteligencji, zastępowania stanowisk juniorskich przez AI, layoffów, postów na LinkedInie typu "Ofert juniorskich na rynku jest 5%, a wymagają 2-3 lat doświadczenia" itd., bo jestem tego wszystkiego doskonale świadomy.

Zmierzam do tego, że od 2,5 do 3 lat próbuję spełnić swoją ambicję o IT, ale z perspektywy czasu, zbliżającej się nieubłaganie trzydziestki, kupna mieszkania i typowego, dorosłego życia zastanawiam się: czy naprawdę warto? Moja praca jest ciekawa, ale do pewnego stopnia, za dużo kursów nie jestem w stanie zrobić, czy się rozwijać bo nie ma na to pieniędzy ani potrzeby w firmie. Można powiedzieć, że zastała mnie pewnego rodzaju stagnacja i niechęć do etatu, jeżeli można tak to nazwać. Czytam wiele wpisów tutaj na portalu, słucham też bliższego grona znajomych, którzy siedzą w IT od 3 do 5 lat, i mocno się zastanawiam, czy dalej próbować. Zastanawiam się, czy spełnić swoją ambicję, żeby zaraz mocno się zrazić tym, jak to realnie wygląda od wewnątrz.

Ścieżek, które mogę obrać, mam kilka. Na razie widzę trzy główne: zostać w tym, co robię (znacznie mniejszy rynek niż IT), dalej próbować rozwijać się w IT (backend, data science) lub założyć własną firmę z instalacjami elektrycznymi i systemami smart home (BMS, automatyka budynkowa, sieciówki, alarmy, CCTV itd.). Posiadam około dwuletnie doświadczenie projektowe w instalacjach elektrycznych nN, doświadczenie praktyczne oraz świeże (odnowione) uprawnienia SEP E i D.

Na rynku brakuje ok. 200 tysięcy elektryków, więc statystycznie rzecz biorąc, mam na pewno większe szanse na wybicie się z biznesem i lepsze zarobki niż w IT (może nie kwestii zarobków, ale porównując z aktualnymi). Jestem świadomy wielu kwestii związanych z własnym biznesem: ZUS-ów, braku urlopu i emerytury, uśredniając - od 6 do 12 miesięcy strat, zanim zacznie się zarabiać, oraz kilku lat katorgi i pracy po 18 godzin na dobę, a nie - jak na ciepłym etacie - 8 godzin i do domu. Uwierzcie mi, ostatnio spędzam naprawdę wiele czasu, analizując najdrobniejsze szczegóły, o których jestem w stanie pomyśleć, właśnie ze względu na moją życiową rozterkę.

Aktualnie najsensowniejsze, co widzę, to właśnie rozwijanie własnego biznesu ze względu na moją wiedzę i doświadczenie. A Wy jak to widzicie? Chętnie posłucham kogoś bardziej doświadczonego od prawie 27-letniego gówniarza, który już ma kryzys egzystencjalny ( ͡° ͜ʖ ͡°).
#praca #pracbaza #korposwiat #przegrywprzed30stka #zarobki #pracazdalna #przegryw

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: to nie jest porada inwestycyjna, ale jeśli czujesz się w tym dobrze, szedłbym w elektrykę. Na wchodzenie do IT aktualnie jest, delikatnie mówiąc, niekoniecznie najlepszy moment.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Z czego inżynierka? Bo rozumiem, że nie informatyka. Pod hasłem "praca umysłowa, techniczna" może się kryć multum rzeczy. Luźno 90%+ IT to chłopy pańszczyźniane z mentalnością kraba którzy myślą że trzymają Pana Boga za nogi, reszta to faktyczni naukowcy lub inżynierzy. Jak pod IT masz na myśli jakiś g---o software development na s----------m javascriptowym frameworku albo co gorsza webdev to moim zdaniem odpuść sobie dla własnego dobra.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Do IT bez doktoratu z przydatnej dziedziny (Matematyka, Fizyka, Biologia) nie ma co wchodzić zaczynając dzisiaj. Za 5 lat większość prac umysłowych zniknie i zostaną tylko turbo eksperci. Jak możesz to najlepszą możliwą drogą jest praca umysłowo-fizyczna jak właśnie elektryk albo coś w tym stylu. Nie widzę jak te zawody miałyby być zastąpione w przeciągu 10 lat i może i nawet 15 pociągną. Jak jednak chciałbyś spróbować wejść do
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @WujekDoggi inżynierka dość szeroko pojęta, ale głównie nastawiona na elektrykę/smart home/programowanie embedded, a praca inżynierska stricte z intergracji 2 systemów ze sobą, głównie backend i akwizycja danych z czujników, data processing (python, C++). Aktualnie pracuję w automatyce przemysłowej jako integrator systemów. Od zawsze chciałem iść w stronę backendu (Go, Rust, Python) albo Data engineering czy cybersecurity. Jestem świadomy poziomu wejścia do Cybersecurity, bo jest bardzo wysoki,
  • Odpowiedz
Teraz nawet ludzie z 2-3 stażami w jakiś dobrych firmach mają problem z znalezieniem pracy jako junior. Kolejnym problemem jest ogromny regres pod względem pieniędzy, na co nie jestem w stanie przystać


@mirko_anonim: No tak ale, inaczej za bardzo na juniora się możesz nie dostać. Jak zarabiasz bardzo dobrze to nie pchałbym się w IT, bo po co. Na stażu w dobrej firmie i tak powinieneś dostać 15-20k brutto więc
  • Odpowiedz