Aktywne Wpisy

PtactwaWiele +760
Myślałem że wykopki jak zwykle przesadzają z odklejką w gastro. Aż do wczoraj…
Byłem w pewnym lokalu z meksykańskim jedzeniem w okolicach wrocławskiego rynku. Nie było obsługi kelnerskiej trzeba było podejść do baru i wziąć karty samemu. I spoko - ja tam nie przepadam jak ktoś za mną biega. Wybrałem sobie jedzenie i podszedłem do lady złożyć zamówienie. A Pani podając mi terminal do zapłaty pyta czy chce dać napiwek xDDD
Rozumiecie? Jeszcze
Byłem w pewnym lokalu z meksykańskim jedzeniem w okolicach wrocławskiego rynku. Nie było obsługi kelnerskiej trzeba było podejść do baru i wziąć karty samemu. I spoko - ja tam nie przepadam jak ktoś za mną biega. Wybrałem sobie jedzenie i podszedłem do lady złożyć zamówienie. A Pani podając mi terminal do zapłaty pyta czy chce dać napiwek xDDD
Rozumiecie? Jeszcze

ChlopoRobotnik2137 +301
Leżę se gdzieś na pustyni, już sam nie wiem czy to jest ta Mojave czy nie, i czekam na jutro. Ostatnie dni były ciężkie .
Tuż za Hiker Town, zaczął się chyba suchszy odcinek podróży . Cześć gdzie się idzie wzdłuż akweduktu udało się zrobić w nocy co przypłaciłem migrena jak już pisałem . Kolejnego dnia zbliżyłem się do Tehachapi. Miejscowość ta chyba słynie z wiatraków . Idąc 2 dni przez te
Tuż za Hiker Town, zaczął się chyba suchszy odcinek podróży . Cześć gdzie się idzie wzdłuż akweduktu udało się zrobić w nocy co przypłaciłem migrena jak już pisałem . Kolejnego dnia zbliżyłem się do Tehachapi. Miejscowość ta chyba słynie z wiatraków . Idąc 2 dni przez te
źródło: image_picker_B14B2485-CC13-4C6B-A30C-6E92DF5397D0-59200-00000566DE6CB922
Pobierz




Czesc, pytanie do osób mieszkających w Warszawie. Po wielu latach za granicą w tym roku wracam do Polski i planuję zamieszkać właśnie w Warszawie. Przez ostatnią dekadę bywałem w kraju bardzo rzadko, więc kompletnie nie orientuję się w aktualnych kosztach życia: wynajmu, jedzenia, ogólnie codziennych wydatków. Nie jestem typem oszczędzacza, ale też nie żyję bardzo rozrzutnie. Nie imprezuję co weekend, ale lubię czasem wyjść do dobrej restauracji, wypić kilka drinków czy zaprosić jakas sympatyczna dziewczynę na kolację ;) Czy dochód ok. 17k netto miesięcznie (na rękę), już po podatkach i kosztach przy jednoosobowej działalności, pozwala dziś w Warszawie żyć w miarę komfortowo? Z gory dzieki za odpowiedz
Komentarz usunięty przez moderatora
polecam Targówek bo wszędzie blisko