Wpis z mikrobloga

@prostymirek: gość pyta sam margines społeczny (tak, młodzież i studenci to też margines społeczny). Logiczne że nikogo na najniższej krajowej nie będzie stać na mieszkanie. Mieszkanie prawem, nie towarem, ale bez przesady, trzeba się trochę wysilić, a nie że dla każdego.
  • Odpowiedz
@PrzyjaznyMireczek: zgodziłbym się, gdyby nie to, że w Polsce najczęściej wypłacaną pensją jest właśnie minimalna. Zarabia ją ok. 30% wszystkich pracujących Polaków, a mediana to zaledwie jakiś tysiąc więcej brutto, czyli 50% zarabia minimalną lub kilkaset złotych więcej. To już nie jest margines i w takiej sytuacji ceny powinny być takie żeby osoby na minimalnej były w stanie wziąć kredyt na mieszkanie. Gdyby minimalna dotyczyła mniej niż 10% pracujących jak
  • Odpowiedz
@PrzyjaznyMireczek: Mogę być i marginesem społecznym. Tak prawie w dobie rozliczenia pitu mój dochód za 2025 z racji uop wynosił tyle, że w takim Krakowie mógłbym sobie kupić trochę ponad 4m2 mieszkania. Oczywiście przy założeniu, że 100% wypłaty bym oszczędzał, a w międzyczasie parał się fotosyntezą i pobierał wodę z rzeki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
I tak to się żyje w tym libkostanie.
  • Odpowiedz