Wpis z mikrobloga

236 + 1 = 237

Tytuł: Miłość w wielkim mieście
Autor: Sang Young Park
Gatunek: literatura piękna
Ocena: ★★
ISBN: 9788367034463
Tłumacz: Marta Niewiadomska
Wydawnictwo: Tajfuny
Liczba stron: 216
Przeczytałam już kilka książek z Tajfunów, pierwszy raz trafił mi się taki ulepek. (wolę takie określenie, niż gniot ( ͡° ͜ʖ ͡°)) Może nie jestem specjalistką literatury queerowej, ale po prostu mi się nie podobało. Autor porusza tematy homoseksualizmu, aborcji, chorób przenoszonych drogą płciową, na tle życia w Korei.
I ciężko mi stwierdzić, co za tym tak naprawdę idzie. Przeczytałam pamiętnik geja i nie potrafię wysnuć z tego żadnych refleksji. Fabuła też mnie nie porwała - nuda. Krótka książka, a ledwo ją wymęczyłam.

#bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #literaturapieknabookmeter
Wredna_pomarancza - 236 + 1 = 237

Tytuł: Miłość w wielkim mieście
Autor: Sang Young ...

źródło: 1266638-352x500

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawsze się zastanawiam po cholerę ludzie męczą się czytając takie g---o. Życia nikt im nie doda, a czas stracony na takie coś mija bezwartościowo.
  • Odpowiedz
@Wredna_pomarancza: ale tu nie chodzi o to, które książki są obiektywnie dobre - po prostu skoro sama stwierdziłaś, że to coś wyżej jest kiepskie, to nie wiem po co się męczyłaś do końca i traciłaś czas, skoro mogłaś wziąć coś innego do przeczytania ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@kompek: bo tak już mam. ¯\(ツ)/¯ kończę, co zaczynam, bywa że nie, ale rzadko. Z kina też jeszcze dotąd nie wyszłam. Za czas czytania tej książki, jak i pisania tego komentarza mam płacone, więc nie wiem czy to aż taka strata czasu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nadal jednak nie rozumiem, skąd ta troska o cudze spędzanie czasu, serio. Nie wszystko w życiu będzie produktywne. Ja z
  • Odpowiedz
@michu_13: nie pasuje mi raczej nigdzie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) chyba że pod miasto w tytule, ale to pole raczej interpretuję jako nazwa konkretnego miejsca, a nie, że słowo miasto i cyk? Nawet jeśli, to na to pole mam innych kandydatów w kolejce, więc nic straconego. Chyba jeszcze w lutym się zapełni ;)
  • Odpowiedz