Wpis z mikrobloga

#programista15k #programowanie
Co do vibowania to dalej podtrzymuje zdanie, że wyvibować można praktycznie wszystko, ale pojawiło się kilka ALE:

* claude jest lazy, stara się robić najprościej jak się da a najprościej to czasami znaczy wolno (wydajnościowo), to czasami znaczy zbyt "werbalnie". Jak mu zwrócisz uwagę to się poprawi, ale żeby zwrócić uwagę to musisz znać "fundamenty" i też +- rozumieć kod.
* warto sobie przejrzeć raz na jakiś czas wyvibowany projekt i zobaczyć czy nie ma żadnych niespójności i dziur
* warto puszczać na gotowym kodzie tę słynną pętlę i iterować projekt, czytaj refactorować.
* warto przeglądać testy które są pisane bo część z nich jest bez sensowna, albo zbyt szczegółowa.

To ci zbuduje praktycznie każdy system, ale to jest maczeta i teraz będziesz miał dużo małp z maczetami. Z racji, że próg wejścia spadł obecnie do zera to sam osobiście bałbym się używać Saasa który powstał po 2024 roku i u którego przechowywałbym ważne dane. Ja osobiście bym pewnie z 10 razy przeanalizował wyvibowany kod przed wrzuceniem go do sieci jako płatna usługa dla firm, ale ja to ja i wiem że ja to raczej wyjątek.

Co do argumentu, że claude pisze kiepski kod, claude pisze bardzo dobry kod, trochę nowych rzeczy się nawet nauczyłem, ale to typ "zdolny ale leniwy" persony. Jak ma kiepski humor to sobie wypluje co chce, ważne dla niego tylko to żeby działało. Jednak wyvibowany kod jest i tak o klasę wyższy od kodu biznesowego bo te modele są uczone na open sourcie a projekty open source są przeważnie lepiej napisane niż typowy kod produkcyjny. Takiego smrudu którego ludzie potrafią narobić w kodzie to nawet najgłupszy llm nie będzie wstanie zrobić. W pisaniu gównokodu na pewno ludzie będą długo niezastąpieni.

A te memy z programistą 10x czy 20x to nie mem. Ostatnie dwa tygodnie vibowania to by był u mnie odpowiednik 2-4 miesięcy pracy.

Ale co z tego że będzie można i już można tworzyć rzeczy praktycznie "za darmo" skoro będzie coraz większy problem z rozpoznawalnością i przebiciem się. Co z tego że sobie coś tam wyvibujesz jak będziesz walczył z innymi wyvibowanymi tworami w morzu vibu.
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
Oczywistym jest, że obecna sytuacja że ktoś produkuje aplikacje a inni ją używają to tylko stan przejściowy który jeśli llmy będą się stale poprawiać to może potrwa 1-2 lata. Wiadomo że pewnych rzecz nie wyvibujesz jak bramka płatnicza, ale reszta? Wkraczamy w erę "oprogramowania osobistego" a to co widać teraz to są same początki.
  • Odpowiedz
  • 0
Jednak wyvibowany kod jest i tak o klasę wyższy od kodu biznesowego bo te modele są uczone na open sourcie a projekty open source są przeważnie lepiej napisane niż typowy kod produkcyjny. Takiego smrudu którego ludzie potrafią narobić w kodzie to nawet najgłupszy llm nie będzie wstanie zrobić. W pisaniu gównokodu na pewno ludzie będą długo niezastąpieni.


@tubkas12: Co do tego punktu to rzeczywiście wierzę, że niektóre projekty są tak
  • Odpowiedz
@tubkas12: Ja w lutym jadę na kurs z certyfikatem na uprawnienia G1 i F- gazowy jako monter i serwisant pomp ciepła. Mam w planach zainwestować jakieś 10k na rozwój w tym kierunku no i spróbować zacząć coś działać po pracy. P------ę ten wyścig w IT.
  • Odpowiedz
  • 0
@Ksiega_dusz: na tym etapie ja bym nie powiedział, że to wyścig tylko mamy "Disruptive technology". Co ciekawe postęp tego rodzaju zbiega się często z wojną. Jak popatrzysz na czasy chwilę przed wojną, później 2 wojną i chwilę po wojnie to był to czas przełomów naukowych, nowych pomysłów i tak dalej. Taki tranzystor został wymyślony w 1947 roku. A dolina krzemowa stała się doliną krzemową dzięki kontraktom z wojskiem.

Trochę to
  • Odpowiedz
wyvibować można praktycznie wszystko


@tubkas12: jak ma zrobić cokolwiek graficznego to umarł w butach, 15 razy zgłaszasz poprawki i nadal się rozjeżdża. To się chyba tylko do CRUDów bez GUI nadaje.
  • Odpowiedz
  • 1
@Doxori: moja szczera opinia na ten moment jest taka, że na chwilę obecną lepiej spróbować czegoś innego, ale monitorować rynek aż się bardziej sytuacja wykrystalizuje. Nie mam kuli jasnowidza by jasno określić przyszłość, ale jeśli obecne trendy się utrzymają to programowanie nie będzie cenną umiejętnością, bardziej będzie miała znaczenie wiedza domenowa z jakieś innej dziedziny (nie wiem finanse, księgowość, medycyna i tak dalej) a programowanie to będzie taki skill trochę
  • Odpowiedz
  • 0
@Doxori: moim zdaniem z tego patrzę po ogłoszeniach i o pracę i co mi się na facebooku wyświetla - to nie ma znaczenia czy masz studia czy nie, o robocie teraz w branży możesz zapomnieć.

jak chcesz się uczyć programowania to albo jako hobby, albo próba robienia własnych appek/stron.
  • Odpowiedz
  • 1
Co do vibowania to dalej podtrzymuje zdanie, że wyvibować można praktycznie wszystko


@tubkas12: Pochwal się czym konkretnie się zajmujesz, bo zazwyczaj jak słysze takie teksty to kompetencje kończą się wokół napisania greenfielda dla lokalnej betoniarni, sklejeniem 3 mikroserwisów na krzyż albo parsowania jsona na froncie. Mówisz o tym czy zajmujesz się prawdziwą inżynierią?
  • Odpowiedz
  • 1
@tubkas12: klepie sobie webdev w ramach hobby po pracy. Mam background programistyczny - w pracy robię embedded C. Webdev to dla mnie inny świat. Apkę robię z asystentami GPT, DeepSeek i Perplexity. Pomimo tego, że sama idea aplikacji jest prosta i pomimo, że moi asystenci są świetni, to mija już pewnie grubo ponad pół roku odkąd zacząłem klepać. Może to przez to, że nie wrzucam mu całego kodu. Może przez
  • Odpowiedz
  • 0
@CXLV:

Apkę robię z asystentami GPT, DeepSeek i Perplexity.

XD

Żeby vibecodując postawić system: backend, api, bazę danych, systemy komentarzy, logowania, ci/cd, testy, wrzucić to na hosting - to jest niemożliwe
  • Odpowiedz
  • 0
@GooPae:

Mówisz o tym czy zajmujesz się prawdziwą inżynierią?

To odwrócę skoro jesteś prawdziwym inżynierem to ty pochwał się swoim portfolio. Nagle wielkich inżynierów wyrosło na pęczki ale jak przychodzi pokazać co zrobili to jest cisza.

Proszę o linki
  • Odpowiedz
Około 15 minut.


@tubkas12: instalowanie głupiego postgre czy mysql trwa dłużej. Troll czy o czym my tu mówimy? Może nie umiem vibecodować, nagraj filmik jak stawiasz to wszystko w 15 minut na vibecodzie. Serio, może faktycznie nie umiem i się czegoś nauczę.
  • Odpowiedz
  • 0
instalowanie głupiego postgre czy mysql trwa dłużej.


@CXLV: a wiesz co to jest docker? od nie wiem 5 lat "nie instaluje" się takich rzeczy. vibujesz sobie docker compose'a z dockerfilem + migracje do bazy

Troll czy o czym my tu mówimy?

no właśnie czy ty trollujesz? czy kolejny wielki inżynier o umiejętnościach niższych niż teraz mają juniorzy?
  • Odpowiedz
  • 0
nagraj filmik jak stawiasz to wszystko w 15 minut na vibecodzie. Serio, może faktycznie nie umiem i się czegoś nauczę.


@CXLV: jak mi zapłacisz to ci nagram, za darmo nie będę cię uczył.
  • Odpowiedz