Wpis z mikrobloga

#perfumy #frufrecki

Guerlain Tobacco Honey. Nazwa zapachu adekwatnie oddaje jego charakter, choć byłby on jeszcze bardziej trafny gdyby zamienić kolejność słów. W otwarciu intensywnie objawia się nuta miodu której towarzyszy tytoń. Początek jest bardzo słodki, wręcz ulepny oraz kleisty i myślę, że może szybko stać się męczący dla osób nie lubiących tego typu klimatów. W tle przewija się też ciepły korzenny akord, sezam, anyż, goździków osobno nie wyłapuję. Nuty te są jednak skryte za słodyczą i miodem, który dominuje kompozycję. Dopiero po jakiś trzech godzinach zaczyna on słabnąć i pozwala dojść do głosu tonce oraz wanilii.

Tytoń w międzyczasie znika, podobnie jak przyprawowe nuty. Przechodząc w drydown kompozycja się wygładza i zaczyna przypominać mi bazę Honey Aoud. Jest tutaj podobnie wybrzmiewająca, choć dość subtelna nuta agaru, łącząca się z waniliowym akordem i słodyczą. Całość jest rozgrzewająca, otulająca i najlepiej będzie pasować na panującą właśnie, mroźną zimę. Parametry też są bardzo dobre, a zapach posiada uniseksowy profil.

Pomimo nut pasujących do moich preferencji, nie uważam niestety żeby były to dobre perfumy. Początek jest bardzo przesłodzony, z nachalnym i krzykliwym miodem, który długo nie daje dojść do głosu innym elementom kompozycji. Zapodany jest w nudny sposób i z czasem staje się męczący. Jedynie tytoń jest w stanie się przebić, przybrudzając trochę zapach, ale to za mało by stworzyć coś ciekawego. Perfum o podobnym charakterze znajdzie się bardzo dużo, a Tobacco Honey nie oferuje czegoś, za co warto dopłacić tyle pieniędzy. Nie wątpię, że przypadnie do gustu licznym osobom i niemal na pewno spodoba się otoczeniu, ale dla mnie jest to wtórny słodziak. Uważam, że dużo lepszą interpretację miodu i tytoniu oferuje Chergui.

Na fragrze jest trochę porównań do pszczółki Zoologista i jak dla mnie są kompletnie nietrafione. Współdzielony miód, nie czyni ich podobnymi zapachami, gdyż wybrzmiewa zupełnie inaczej, a pozostałe nuty mocno się różnią. Tak samo nie postawiłbym Guerlaina obok Tobacco Vanille, jest to osobna kompozycja, choć o wielokrotnie przerabianym profilu. Tak czy inaczej, czuję ogromne rozczarowanie. Ocena końcowa 4/10

Zapach 5/10
Projekcja 8/10
Żywotność 8.5/10
Jakość/Cena 2.5/10

pozostałe recki
Frufruf - #perfumy #frufrecki

Guerlain Tobacco Honey. Nazwa zapachu adekwatnie oddaj...

źródło: TobaccoHoney

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Frufruf: dorzucę coś od siebie dla ludzi, którzy nie testowali, a może są wielce zaciekawieni, mam podobne zdanie, tzn. oceniałam 5/10, zgadzam się z tym, że trwałość i projekcja są bardzo w porządku, ciągną się za osobą noszącą, a poza tym to nic specjalnego, tutaj moja notka z testów
przypadkiem- - @Frufruf: dorzucę coś od siebie dla ludzi, którzy nie testowali, a moż...

źródło: IMG_3640

Pobierz
  • Odpowiedz