Aktywne Wpisy

Lolenson1888 +47
Bezmyślność ludzka mnie dobija czasem. Po lesie u mnie latał królik, taki zwykły hodowlany, ktos go wywalił pewnie. Próbowałem go złapać bo na wolności dlugo nie pożyje ale uciekał. Poprosilem o pomoc mi znajomą co u weterynarza pracuje, w końcu pod siatką zwiał na jedna posesje co małżeństwo lekarzy mieszka.
Dzwonię ale nikt nie odbiera, musialem do pracy iść wiec poszedlem wieczorem i mówię w jakiej sprawie.
Facet do mnie, że no był królik
Dzwonię ale nikt nie odbiera, musialem do pracy iść wiec poszedlem wieczorem i mówię w jakiej sprawie.
Facet do mnie, że no był królik




Jakie macie doświadczenia, opinie, obserwacje w temacie obecności ojca przy porodzie?
Z tego co się orientuję kiedyś było tak, że rodzącą zabierali na oddział o ojciec siedział na jakimś obskurnym korytarzu i jarał taśmowo szlugi. Wzywany był dopiero do wyciągniętego bombelka.
Dzisiaj prawie uniwersalne jest podejście, że ojciec ma towarzyszyć na każdym etapie, łącznie z samym porodem.
Sugestia że mogłoby być inaczej spotyka się co najmniej z krzywymi spojrzeniami.
Jak zapytasz w necie "czy ojciec powinien być przy porodzie" to zazwyczaj jest tam wysyp odpowiedzi, w których ojcowie z dumą opisują jak towarzyszyli partnerce przy narodzinach kolejnych dzieci, a kobiety opisują z nie mniejszą dumą wsparcie ze strony partnerów. Wiadomo.
Ale czy to cała historia?
Nie ma sytuacji gdzie ojciec mdleje/wymiotuje/ucieka/nabawia się solidnego PTSD?
Rodząca nie czuje wsparcia, bo jest po prostu półprzytomna, albo czuje się źle z tym, że chłop ją ogląda w tej specyficznej sytuacji?
Czy obecność ojca naprawdę pomaga, czy to tylko współczesna moda?
Żeby ułatwić dzielenie się odpowiedziami zrobiłem ankietę, ale wolne przemyślenia też mile widziane.
#dzieci #rodzicielstwo #zwiazki
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny
👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
Czy ojciec powinien być przy porodzie?
Koleżanka miała męża przy porodzie. Facet się straumatyzował na tym tle. Przyznał się po latach.
Siostra miała swojego męża na sali tylko do momentu osiągnięcia pełnego rozwarcia. On wyszedł na właściwej fazie porodu. Wrócił do sali po
Ale gdyby nie chciał - wzięłabym doulę, która ma większe pojęcie o tym, co się dzieje.
@moll z ciekawości - na czym polegała trauma tamtego chłopa? Obrzydzała go własna kobita czy co?
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
kiedyś fscet