Aktywne Wpisy

astralkowa +79
Pamiętam jak ostatnio stałam na przejściu na czerwonym i nic nie jechało, więc część ludzi zaczęła przechodzić. Sama się wahałam, ale potem przypomniałam sobie tekst, że "upadek społeczeństwa zaczyna się od upadku jednostki" i grzecznie poczekałam na zielone xD
#heheszki #przemyslenia #truestory
#heheszki #przemyslenia #truestory
Mariuszzuk +39
źródło: 1000015163
Pobierz



![[AKTUALIZACJA] Chat Control politycy znów chcą czytać nasze prywatne wiadomości](https://wykop.pl/cdn/c3397993/fc48c0ce38341877ca018285e053a5f6d5ae28a42b66c8093f27080bd6ac030c,q80.jpg)
Jakie macie doświadczenia, opinie, obserwacje w temacie obecności ojca przy porodzie?
Z tego co się orientuję kiedyś było tak, że rodzącą zabierali na oddział o ojciec siedział na jakimś obskurnym korytarzu i jarał taśmowo szlugi. Wzywany był dopiero do wyciągniętego bombelka.
Dzisiaj prawie uniwersalne jest podejście, że ojciec ma towarzyszyć na każdym etapie, łącznie z samym porodem.
Sugestia że mogłoby być inaczej spotyka się co najmniej z krzywymi spojrzeniami.
Jak zapytasz w necie "czy ojciec powinien być przy porodzie" to zazwyczaj jest tam wysyp odpowiedzi, w których ojcowie z dumą opisują jak towarzyszyli partnerce przy narodzinach kolejnych dzieci, a kobiety opisują z nie mniejszą dumą wsparcie ze strony partnerów. Wiadomo.
Ale czy to cała historia?
Nie ma sytuacji gdzie ojciec mdleje/wymiotuje/ucieka/nabawia się solidnego PTSD?
Rodząca nie czuje wsparcia, bo jest po prostu półprzytomna, albo czuje się źle z tym, że chłop ją ogląda w tej specyficznej sytuacji?
Czy obecność ojca naprawdę pomaga, czy to tylko współczesna moda?
Żeby ułatwić dzielenie się odpowiedziami zrobiłem ankietę, ale wolne przemyślenia też mile widziane.
#dzieci #rodzicielstwo #zwiazki
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny
👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
Czy ojciec powinien być przy porodzie?
Koleżanka miała męża przy porodzie. Facet się straumatyzował na tym tle. Przyznał się po latach.
Siostra miała swojego męża na sali tylko do momentu osiągnięcia pełnego rozwarcia. On wyszedł na właściwej fazie porodu. Wrócił do sali po
Ale gdyby nie chciał - wzięłabym doulę, która ma większe pojęcie o tym, co się dzieje.
@moll z ciekawości - na czym polegała trauma tamtego chłopa? Obrzydzała go własna kobita czy co?
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
kiedyś fscet