Wpis z mikrobloga

@XeNinja: obydwoje maja racje.
-tempo wzrostu wynagrodzen jest najnizsze od 4.5 lat
-realny wzrost plac jest najwyzszy w XXI wieku

realny wzrost plac to taki z uwzglednieniem inflacji/wzrostu cen. Co z tego ze np 3 lata temu pensje rosly szybciej skoro byly wywolane inflacja a nie wzrostem realnej placy
  • Odpowiedz
@XeNinja: czyli to już ten raj gdzie "wszyscy" zarabiają te mityczne dziesięć koła - czyli dyrektorska pensja marzeń (co prawda tak z okolic roku 2005, ale w głowach zostało).
To już są "te pieniądze" przy których drożyzna nie jest straszna?

Dodajmy że 10k brutto to tak 7k netto, a pizza z dowozem to 50zł, a nie 15zł jak to było w 2005.
  • Odpowiedz