Aktywne Wpisy

Jazon +8
#kiszak
Jak się czujecie z tym, że Kiszak zarobił w c--j siana na monetyzacji Gothic Remake, osiągnął peak swojej oglądalności, a na dodatek sprawił, że w cholerę ludzi (w tym wam) pękła d--a? XDDD
Na pewno go bolą te recenzje na steamie o pobiciu menela, płacze pewnie później w nocy i ociera łzy Rumuńskimi Lejami xDDD
Jak się czujecie z tym, że Kiszak zarobił w c--j siana na monetyzacji Gothic Remake, osiągnął peak swojej oglądalności, a na dodatek sprawił, że w cholerę ludzi (w tym wam) pękła d--a? XDDD
Na pewno go bolą te recenzje na steamie o pobiciu menela, płacze pewnie później w nocy i ociera łzy Rumuńskimi Lejami xDDD

Krupier +50
Chłop se nockę na rodos spędza, dajcie spokój.
Ciemno, cisza, muzyczka z Life is Strange, no jest klimat.
Kurczę, może i taka zwykła rzecz, ale jakoś jaram się. Czuję się znów jak za dzieciaka gdy spało się gdzieś w domkach w ośrodkach wczasowych pracodawcy rodziców albo po prostu pod namiotem. (ʘ
Ciemno, cisza, muzyczka z Life is Strange, no jest klimat.
Kurczę, może i taka zwykła rzecz, ale jakoś jaram się. Czuję się znów jak za dzieciaka gdy spało się gdzieś w domkach w ośrodkach wczasowych pracodawcy rodziców albo po prostu pod namiotem. (ʘ
źródło: 1000007207
Pobierz




Mam 47 lat i przez ponad 20 lat żyje w perfekcyjnym układzie: etat na papierze, ja praktycznie nieobecny, a od początku "pracy" co miesiąc wpływała mi minimalna krajowa plus dodatki. Później już po prostu pensja — co roku większa, punktualna, regularna, jakby ktoś nagradzał mnie za niewidzialną obecność w systemie. Ludzie codziennie tłuką się do pracy, stresują, raportują, kombinują, spędzają życie w biurach, a ja? Ja obserwuje ich codzienną histerię z lodowatym spokojem.
Rodzice w 2002 roku załatwili mi stanowisko, mama pilnowała kontaktów z kadrową i tak od lat wszystko działało. Absurd? Tak.
Gdy normalni ludzie wstają o 7 rano, ja wstaje o 11 i zastanawiam się, gdzie pójść na śniadanie, czy dzisiaj iść na siłownię, czy jak zawsze komputer, internet i gry. To jest moja codzienność — rytuał życia w układzie, który pozwala mi nie uczestniczyć w całym tym biurowym cyrku, a mimo to wciąż czerpać korzyści.
Teraz kadrowa odchodzi na emeryturę, dyrekcja się zmienia i nagle ktoś może odkryć, że istnieję tylko w dokumentach. I wiecie co? Patrzę na to z ironicznym uśmiechem.
Nie martwię się opinią innych. Mogą mnie nazywać darmozjadem, pasożytem, leniem — ich problem. Dla mnie to absurd świata pracy w całej krasie. Patrzę na nich i widzę komedię: wszyscy ci "uczciwi pracownicy", którzy poświęcają życie na raporty i terminy, podczas gdy ja mogłem być niewidzialny i nikt nawet nie mrugnął.
A najlepsze? Nadal mam pensję i to całkiem dobrą. Nadal funkcjonuję w tym systemie, który działa idealnie. To jest prawdziwa groteska — system nagradza mnie za nieistnienie, a ludzie dookoła nadal myślą, że ich poświęcenie ma sens. Czekam na informację od kadrowej co dalej z moim etatem. Od pandemii covid za namową żony chodzę po lekarzach i załatwiam papiery na emeryturę / rentę bo na pierwszą pracę już chyba za późno.
#neet #renta
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny
🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt