Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: W takich założeniach nie da się mieć tego/tą jedyną. Człowiek po dziesiątkach odrzuceń i prób, po długim singielstwie jest struty i jego naturalne odruchy przywiązania do kobiety praktycznie nie istnieją.

Inaczej by zwariował i się powiesił. Człowiek wielokrotnie odrzucony musi tworzyć pewną podświadomą racjonalizację, zwykle to obrzydzenie i nienawiść.

Tego się nie wie, że to ta. Bo "ta" czy "ten" to wcale nie jest taka długa lista. Osoba do
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Część po prostu jest ze sobą z braku laku, bo ktoś się napatoczył lub zakochali się w sobie i tak ciągną ten wózek razem, biorąc odpowiedzialność za własne decyzje ¯\(ツ)/¯

Rozłóż na etapy znajomość z kimś: randka, spotkania, mija miesiąc-dwa, kończy się faza zauroczenia, zastanawiasz się czy ją lubisz i chciałbyś, żeby była częścią Twojego życia, docelowo w długodystansowej perspektywie. Warunki podał @kupkesobieciagne, więc nie będę się
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie ma czegoś takiego jak ta jedyna, ludzie łączą się na zasadzie okej podobamy się sobie plus coś tam jeszcze nas łączy i do roboty. Nie ma czegoś takiego jak miłość czy przeznaczenia bo kobiet, które by ci przypadły do gustu i z charakteru i wyglądu znalazłbyś na świecie setki tysięcy. Ogólnie wszyscy ludzie są tacy sami, mają takie same marzenia, cele, emocje, nawet jeżeli przykryte są innym wyglądem
  • Odpowiedz