Wpis z mikrobloga

To jest po prostu marksistowska wojna klas w nowej współczesnej odsłonie.

Im nie wystarczy, że pracujecie uczciwie, jak mogą to wycisą was do ostatniej roboczogodziny czy to w formie zamrożenia podwyżek czy w formie zmuszenia do dojazdów codziennie do pracy.

Tu jest cały łańcuch ludzi którzy zyskują gdy Areczek siedzi dodatkowe 2h dziennie w korkach i zamiast zdrowego obiadu zje na mieście fastfooda.

Masa
  • Odpowiedz
  • 2
@gieldowySyzyf moim zdaniem to jest s----------e umysłowe nowych managerów w firmach, którzy muszą, na siłę, coś, zmienić. Trza się wykazać. Nowe badania. Nowe kultura. Premia sama nie wpadnie do kiejdy.
  • Odpowiedz
@gieldowySyzyf: przecież tu głównie chodzi o menadżerów średniego szczebla. Przy pracy zdalnej są po prostu zbędni i powrót do biur to jedyne co może uratować ich stołki. Odkąd w u mnie w pracbazie mamy zdalnie 4 dni w tygodniu to menadżer walczy o życie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Menadżerowie średniego szczebla pchają wyżej propagandę o konieczności powrotów do biur, a jak góra to podchwyci i wprowadzi
  • Odpowiedz
@Nic_tu_po_mnie: Wiesz jak wygląda praca sporej grupy programistów?

Pracują w zespole klienta z ludzmi od klienta, czasem też na sprzęcie klienta.

Co jakiś czas pracodawca dostaje feedback od klienta.
Jeśli jest poztywny to wszyskie strony są zadowolone, jak jest negatywny to nawet nocowanie w biurze nic nie da i pracownik leci do zwolnienia.
  • Odpowiedz