Wpis z mikrobloga

✨️ Jak radzić sobie z samotnością i depresją?
Są tu jakieś osoby które latami żyją bez kobiety i znajomych i dają radę normalnie żyć, nie mają zaburzeń psychicznych, stanu permanentnego cierpienia psychicznego, depresji, nerwicy, zaburzeń adaptacyjnych itp. Normalnie żyjecie, chodzicie do pracy? Nie czujecie że wasze życie nie ma sensu? Nie przeżywacie tej samotności cały czas? Jak wy to robicie?

Ja niestety nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, cały czas przeżywam samotność i wpływa to na każdy aspekt życia, cokolwiek robię to jest na siłę i mam cały czas złe samopoczucie bo prawda jest taka że chciałbym mieć normalne życie, dziewczynę znajomych itp. Próbowałem wszystkiego, akceptacja, ignorancja, terapia. Nie jestem w stanie poradzić sobie z tą niezaspokojoną potrzebą. Jedyne co pomaga to SSRI ale co mam do wyboru? Całe życie spędzić na lekach?

Nie potrafię tak funkcjonować, jednocześnie nie jestem w stanie tego zmienić i kogoś poznać bo nie mam innych znajomych (wypadłem po studiach z grupki znajomych i its over - tak próbowałem odnowić kontakt). Mogę albo cierpieć każdego dnia i walczyć o przetrwanie przez kilkadziesiąt lat albo spędzić życie na SSRI licząc że będzie działa i będę sztucznie cierpiał trochę mniej. #depresja #samotnosc #ssri #psychologia

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: na początku bolało, teraz głownie przy życiu trzyma mnie nienawiść i zawiść. Trochę, też radość mi sprawia, jak widzę w oczach ludzi, co mi robili na złość strach lub smutek, gdy na mnie patrzą, bo widzą, że spalili most, który już nigdy się dla nich nie otworzy ponownie. A pozatym staram się żyć od terminu do terminu - powoli odbudowując swoje życie, które tak chciano mi zniszczyć i odebrać.
  • Odpowiedz
@Czeski_Pablo: tabletkami na depresję to jest jak z tabletkami na gorączkę.
Bierzesz tabletkę żeby móc iść do pracy i z w miarę funkcjonować. Nie likwiduje przyczyny.

Ale organizm człowieka walczy z zarazkami które przychodzą z zewnątrz. Jeśli chodzi o jakieś uszkodzenia to też ma zdolności do regeneracji i detoksykacji.
Problemem jest depresja – bo to się pojawia kiedy nie ma kontaktu z innymi ludźmi jest się odizolowanym społecznie wyrzutkiem. Nie wiem
  • Odpowiedz
@Olsea proste - niech zmieni pracę, miejsce zamieszkania, otoczenie, iść na silownie, może zacząć grać w lola, rolbloxa, CSa. Albo jechac do tajlanii poznać milosc życia. Może zrobić coś. Biorąc ten syf i nie robiąc niczego pcha sie tylko w błędne koło żeby pani psychatra i terapeuta miała za co żyć do dziesiatego.

Żyjemy w zajebiscie łatwych czasach - piszesz sobie do AI, a ona stworzy ci plan ze szczegolami do
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
odważny-narrator-59:

Są tu jakieś osoby które latami żyją bez kobiety i znajomych i dają radę normalnie żyć


@mirko_anonim: tak są takie osoby, ale one mogą mieć znajomych i kogoś innego oraz nie mają
  • Odpowiedz
Słuchałem wielu starych ludzi - zawsze mowili mi tylko jedno, że żałowali nie to co zrobili tylko to czego w zyciu nie zrobili.


@Czeski_Pablo: Stara śpiewka i naiwne myślenie że jakby czegoś spróbowali to na pewno by się udało. Budowlaniec na emeryturze będzie ci mówił że zawalił bo nie został prawnikiem a już prawie składał papiery na uczelnie. Albo mireczek z zakolami 160cm powie że szkoda że nie zagadywał do
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ja nie mam żadnych znajomych i żyje sam, kontakt mam tylko z rodziną. Pracuje sobie, aby mieć kasę i to, co zostanie inwestuje, abym się nie stresował. Generalnie staram się niczym nie przejmować, nie mam żadnych oczekiwań co do życia. Radość czerpie z rzeczy, które mnie w jakiś sposób interesują lub zaciekawią, lubię sobie coś pomajsterkować. Pośmigać na moto, czasem zjeść coś na mieście smacznego itd. Nie wykluczam, że
  • Odpowiedz