Wpis z mikrobloga

@Neocaridina: Zawsze mnie ta stara prukwa triggeruje. Zdecydowała się spędzić wieczność nie z mężem i dziećmi z którymi spędziła dekady, nie ze znajomymi których przez całe życie poznała, tylko na statku, z jakimś gołodupcem, którego też zna kilka dni, ale za to się ruchali.
Kobiety: chlip, chlip, najbardziej romantyczny film ever.
  • Odpowiedz
@FrasierCrane dla mnie Titanic zaczyna się w momencie ukazania się na horyzoncie góry lodowej i kończy po zatonięciu statku - świetna sekwencja. Reszta filmu to zwykły melodramat który zyskuje jedynie dzięki osadzeniu akcji w takich a nie innych okolicznościach
  • Odpowiedz