Wpis z mikrobloga

✨️ Jak przejść przez rozwód z klasą?
Przed chwilą miałem rozmowę z żoną i wspólnie doszliśmy do wniosku, że czas się rozejść. Mam teraz olbrzymi mętlik w głowie. Macie jakieś rady jak do tego podejść, żeby nie strzelić sobie w kolano i wyjść z tego możliwie jak najbardziej suchą stopą? Może ktoś kto ma to już za sobą jest chętny pogadać chwilę na priv?

#rozwod #zwiazki #zalesie #rozowepaski

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt

  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: żona to Twój wróg, nic na gębę, wszystko na papierze. Od razu składaj pozew rozwodowy, strona która pierwsza złoży pozew „nastraja” warunki a druga strona się broni.
Na sali sądowej w zależności od tego czy druga strona ma adwokata to lepiej nie być na sali z adwokatem, szczególnie jeżeli sprawa rozbija się o pieniądze, łatwiej przekonać sąd że nie masz hajsu bo nie masz adwokata;)

Ew mediacje przedsądowe, wynik
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jak chcesz z klasą, to musicie dogadać się między sobą, a nie zmieniać to w batalię...
Ale zasięgnąć porady prawnika, jak zrobić to szybko i bezboleśnie nie zawadzi
  • Odpowiedz
łatwiej przekonać sąd że nie masz hajsu bo nie masz adwokata


@Pan_Slon: to sądy nie ustalają stanu faktycznego na podstawie dokumentów (zeznania podatkowe, dokumenty bankowe, dochody itp.) tylko na oko i na gębę?
  • Odpowiedz
to sądy nie ustalają stanu faktycznego na podstawie dokumentów (zeznania podatkowe, dokumenty bankowe, dochody itp.) tylko na oko i na gębę?


@xfin: sąd robi co chce, w dużym mieście, zachodnie wojewódzkie raczej tak będzie, jednak mimo to sąd(najczęsciej Pani sędzia) kieruje się emocjami/swoim widzimisie a to co widać to widać jedną ze stron + adwokat i jak strona Twierdzi że nie ma hajsu a życie jest drogie i druga strona
  • Odpowiedz
Wspólność majątkowa. Mieszkanie jest tylko moje. Dziecko 4 letnie.


@mirko_anonim: mieszkanie było Twoje przed ślubem? Jeżeli tak to połowa problemu za Tobą ale może Ciebie pozwać o alimenty na nią bo jej stopa życiowa spadnie. Wszystko rozbija się o to, kogo ona będzie słuchać i czy będzie. Wpadnie na jakąś grupke na FB, posłucha się zawistnych koleżanek i się korba zakręci tak że padniesz z wrażenia ;)
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
nieugięty-przewodnik-89: kto pierwszy zlozy pozew o alimenty od drugiej strony ten staje na wygranej pozycji bo staje sie automatycznie glownym opiekunem i ustala warunki gry na nastepne 20 lat. Baba bez mrugniecia oka zlozy to pierwsza gdy Ty bedziesz sie wahał czy chcesz miec dobre relacje ze wzgledu na dziecko, trust me. Albo bedziesz bezwzgledny jak kobieta albo przegrasz jak 95% mezczyzn bo chcesz byc fair, patrz post nizej z tagu
  • Odpowiedz