Wpis z mikrobloga

niestety branża IT po części sama sobie zgotowała ten los, jak dobrze zarabiasz to siedzisz cicho.


@uhceiP: znowu te kretyńskie brednie, w IT nastąpił przesyt rynku i każde korpo może sobie pościągać tylu klepaczy ilu chce, w odróżnieniu od np. lekarzy, gdzie liczba ludzi wykonujących ten zawód jest pilnowana, aby nie doszło do inflacji wartości pracy

a przesyt rynku nastąpił bo np. w polszy to była jedyna branża ścisła gdzie
  • Odpowiedz
@gwda: czyli gdzie brednie ? dobrze napisał, przecież czynnikiem dla którego ludzie wybierają zawód to zarobki
a jak chwalisz się na prawo i lewo, że zarabiasz kokosy za nic nie robienie to młodzi nasyceni tą retoryką walą drzwiami i oknami do IT
  • Odpowiedz
@Brutus66: o tak, bo nikt nigdy nie wiedział, że taki lekarz albo prawnik dobrze zarabiają i to wcale nie jest tak, że byśmy mieli więcej lekarzy gdyby IZBA LEKARSKA łaskawie pozwoliła otworzyć więcej miejsc na medycynie zamiast chroniła kasowania 300 pln po 15 min. konsultacjach z pacjentem bo brakuje specjalistów/terminy są na za 2 lata

z resztą to co w IT do pewnego stopnia zadziało się z zawodem prawniczym (otwarcie
  • Odpowiedz
@gwda oprócz dobrych zarobków była też pompa, że bardzo łatwo jest wejść do świata IT, lekarzem czy prawnikiem nie zostajesz po kilkumiesięcznym kursie, zresztą nie widzę nigdzie wpisów lekarzy, którzy sami się chwalą ile to nie zarabiają ;) Syfu narobiły też bootcampy, które obiecały kokosy po kilkumiesięcznym kursie. Problem jest oczywiście bardziej złożony, ale sami specjaliści IT dołożyli od siebie.
  • Odpowiedz
bardzo łatwo jest wejść do świata IT, lekarzem czy prawnikiem nie zostajesz po kilkumiesięcznym kursie


@uhceiP: no ale to już taka specyfika zawodu, nie stało się tak bo sobie dwóch mirków na b2b gadało o pracy. To prawda, że lekarze siedzą na ogół cicho, no ale też ilu tych lekarzy jest a ilu "informatyków", kompletnie nie ta skala. Twierdzenie, że "gadanie" zepsuło rynek to bajki. Rynek zepsuły globalne spowolnienie w
  • Odpowiedz
@gwda: oczywiście, że gadanie miało też swój udział, jak z marketingiem kiedyś, każdy chciał być menadżerem bo mówili, że prestiż, łatwa kasa, nic nie musisz robić ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@Brutus66: pozwolę powrócić do poprzedniego argumentu: wszyscy gadają że lekarze zarabiają świetnie, i co? samo gadanie to tylko podanie pewnej rzeczy do wiadomości, po drodze jest (lub nie ma) tyle czynników, że przypisywanie "gadaniu" jakiejś większej roli jest komiczne; tak oczywiście, gadanie nie pomaga ale ludzie z reguły gadają o wszystkim
  • Odpowiedz
@gwda: a na jakiej podstawie decydujesz się na dany zawód ? na podstawie opowieści ludzi gdzie jak jest, zarabiasz dużo nic nie musisz robić = idę tam, przecież nie pójdę gdzie są psie pieniądze i dużo roboty

lekarze to argument inwalida bo to zamknięta kasta która strzeże liczby specjalistów ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@Brutus66 99% z tych osób to byli mitomani onaniści którzy siedzieli schowani przed oprawcami w szkolnym kiblu i fantazjowali o tym że kiedyś będą dobrze zarabiać i w końcu zaczną patrzeć na nich z podziwem a nie litością.
  • Odpowiedz