Wpis z mikrobloga

@pozdroxxx666: dlatego hieny jada a panstwo beirze sie do roboty. Otwierac kierunki lekarskie za mrode brac lekarzyny co szkola panstwowo a poitem uceikaja na jakas medycyne estetyczna xD
  • Odpowiedz
@Klepajro: No ale co w tym złego? W Polsce większość się kształci za Państwowe i potem pracuje gdzie chce. Jak absolwent informatyki pracuje zdalnie w zagranicznym korpo, a nie w jakiejś państwowej agencji to źle? Jak jeden i drugi płaci podatki w Polsce, to czemu jeden ma być prawnie przymuszany do budżetówki i to jeszcze najlepiej po jakiś ustawowo ustalanych pieniądzach, a drugi nie? Z jednej strony wymagacie od określonej
  • Odpowiedz
  • 0
@Klepajro To jest wyjątkowy pod wieloma względami zawód, nie mogę się nie zgodzić. Ale lekarze to dalej ludzie i z ich punktu widzenia to jednak koniec końców jest praca, która jak dla każdego jest przede wszystkim źródłem zarobku jak dla każdego. Po prostu hipokryzją jest wymaganie od jakiejś konkretnej grupy zdolności do poświęceń w imię ogółu, samemu podchodząc do swojej pracy całkowicie pragmatycznie. Zresztą już i tak mamy w Polsce swojego
  • Odpowiedz
  • 0
@Klepajro Przecież to doprowadzi do paraliżu opieki zdrowotnej. Szczególnie, że w specjalizacjach najbardziej potrzebnych z punktu widzenia społeczeństwa jak interna, onkologia, chirurgia ogólna bardziej opłaca się pracować w POZecie niż w szpitalu. Jako lekarz zarabia się głównie na "pierdołach" pokroju prostych badań (USG, Holter, etc.) i prostych jednodniowych zabiegów. Poważna szpitalna medycyna - ciężka urazówka, onkologia, OIOM itd. jest z reguły nieatrakcyjna finansowo i lekarze którzy tam pracują robią to właśnie
  • Odpowiedz
@Rnck: tak jak pisalem wczesniej ze zanim sie zrobi porzadek z nierobami wsrod lekarzy ktorzy poszli na medycyne za hasjem najpierw trzeba wyprodukwoac tysiace pracownikow do szpitala czyli, otworzyc wiecej kierunkow lekarskich plus klauzula ze po studiach wiecej godzin w publicznych placowkach
  • Odpowiedz
@Klepajro: No to się zdecyduj. Albo "w---------j do prywaty" albo przymusowa praca w placówkach publicznych. Z roku na rok szkoli się coraz więcej studentów, ale co z tego, skoro miejsca na specjalizacje takie jak np. neurochirurgia, kardiochirurgia, onkologia, interna, chirurgia ogólna świecą pustkami, bo work-life balance i zarobki są gorsze w porównaniu do jakiejś dermatologii, okulistyki, endokrynologii etc. Na chwilę obecną albo się ktoś dostaje na taką speckę albo nie
  • Odpowiedz