Wpis z mikrobloga

@mazaken @puddin @wlodi0412

@GrammarNazi: @Foxing czyli wyśmiewacie opa, a sami uważacie że zestaw zasad moralnych dziedziczymy genetycznie xD?


Tak. Zasady moralne są korzystne ewolucyjnie. Niedawno nawet czytałem na ten temat. Cytat z artykułu poniżej, a dalej link. Generalnie religia nie ma wpływu na to, czy ludzie zachowują się dobrze, czy źle. A jakby się dopatrywać, to można nawet tłumaczyć to odwrotnie. Bo np. Meksyk, czy Brazylia, to
  • Odpowiedz
@puddin

@Hrjk: Postrzegasz religię przez pryzmat instytucji religijnych. Oceniasz ją na podstawie działań ludzi, którzy wykorzystują cudze potrzeby duchowe. Masz rację, liczni "przedstawiciele" Boga od lat wykorzystują go dla własnych interesów i głównie szkodzą. No tylko Bóg i wiara w niego to nie to samo co kościoł i jego rządza władzy, wraz z szeregiem nakazów i zakazów. To, że się kościół bawi w politykę i nie działa zgodnie ze
  • Odpowiedz
@Hrjk Jest wiele tekstów religijnych niepochodzacych jedynie z chrześcijaństwa, które robią na mnie wrażenie i od razu rozpoznaje w nich prawdę. Człowiek słuchając tego i co jakiś czas do tego wracając po prostu czuje się lepiej. To tak jakbyś słuchał jakiejś cudownej muzyki orkiestrowej. Czujesz się jakby więcej wart, zdolny do lepszego życia. To jakby źródło sily i nie potrafisz tego wyjaśnić. Bardzo indywidualne doświadczenie. A to tylko jeden z wielu
  • Odpowiedz
@Hrjk Generalnie jeżeli ktoś uważa siebie za człowieka uduchowionego i próbuje ogniem walczyć z każdym innego poglądu na świat to jest w moich oczach niesamowicie nieświadomym człowiekiem godnym pożałowania.
  • Odpowiedz
@GrammarNazi: Jeśli się ograniczmy tylko do chrześcijaństwa, to rzeczywiście wielu ludzi wierzących chodzi do kościoła i prawdą jest, że robią to, bo kościół to na nich w pewnym sensie wymusza. Z drugiej strony, wg GUS tylko (albo aż) 39% wierzących rzeczywiście regularnie chodzi do kościoła. Kościół od lat, pomalutku zdycha. I uważam, że gdy w końcu całkiem upadnie i sobie ten głupi ryj rozwali, to nie pociągnie za sobą Boga
  • Odpowiedz
@wlodi0412 Ja uważam, że czasem można z tekstów religijnych wyciągnąć ciekawe i pouczające rzeczy. Ale też wiele szkodliwych. Dlatego traktowanie religii jako prawdy objawionej, konieczność "wiary" w coś bo tak, bez żadnych dowodów moim zdaniem wręcz uwstecznia człowieka i sprawia że nie rozwija się, tylko stoi w miejscu i oducza się samodzielnie myśleć. Człowiek się rozwija, zdobywa wiedzę, doświadczenie przez zadawanie pytań, kwestionowanie, konfrontacje własnych poglądów z rzeczywistością, popełnianie błędów, przyznawanie
  • Odpowiedz
@Hrjk: No dobra, ale nikt w tym wątku nie próbował Ci narzucać swojej religii i swojego światopoglądu, więc Twoje - jak to delikatnie ująłeś - kwestionowanie, jest na wyrost. Ktoś napisał, że mu się lepiej żyje i że znalazł spokój ducha, a Ty go chcesz do specjalisty wysyłać, więc wychodzi na to, że jesteś jednym ze zjebów o których piszesz, bo atakujesz kogoś, kto Ci nijak nie szkodzi, a jedynie
  • Odpowiedz
@puddin Zgadzam się z tym, że ludzie są raczej ofiarami. Wychowując się w środowisku, gdzie religijność jest normą, jako dziecko słuchając, że religia jest niezbędna, a wszystkie cuda są prawdzie i każdy w to wierzy, to większośc również to przyjmuje.
Nie mówię, że nauki Jezusa są złe. Masz rację, można z nich wyciągnąć wiele mądrości dla siebie. Wiara w zmartwychwstanie, to już inna sprawa. I pomimo nauk, że każdy człowiek jest
  • Odpowiedz
  • 2
@puddin dosłownie zobacz obrazek. Przedstawia wierzących jako oświeconą elitę, a sa to po prostu ludzie z niewyleczonymi stanami lękowymi, które maskują myśleniem życzeniowym i magią.

To nie ja chciałem tej dyskusji, ale czuję sie w obowiązku by te ewangelizacyjne bzdury prostować
  • Odpowiedz
@GrammarNazi: W wielu kwestiach się z Tobą zgadzam, więc nie będę tej dyskusji ciągnąć, ale pozwolę sobie zaproponować Ci żebyś, jeśli kiedyś Cię najdzie ochota, na Boga spróbował popatrzeć nie tylko oczami KK czy biblii. Generalnie to zachęcam, żeby o Bogu filozofować, tak o, bez szukania w tym przepisu na zbawienie. Jak na filozofowanie przystało, czasem bywa to inspirujące.
  • Odpowiedz
@puddin Zastanawiałem się nad tym bardzo często. Ale nie widzę argumentów za tym, aby przejmować się takim czy innym bogiem. Jeżeli coś takiego istnieje, to światem się w ogóle nie przejmuje. Modlitwy go nie obchodzą, bo nic nie dają. Ja raczej myślę o sobie, jak o kosmicznym pyłku, który dziś jest, a jutro może zniknąć. Wszechświat jest ogromny, nadal tajemniczy i niepoznany. Uważam, że wstawianie tutaj Boga, który za wszystkim stoi,
  • Odpowiedz
@GrammarNazi: To o czym mówisz jest nadal dość "ludzkim" Bogiem. A co jeśli na Boga spojrzeć jako na źródło świadomości albo grawitacji? Czy możemy go traktować bardziej jako energię? Przestrzeń? Czy może być sygnałem, który odbierają nasze mózgi? Albo może spójrzmy na siebie jako na obecność, zupełnie pomijając fizyczność. Czy postrzegasz siebie, swoje jestestwo, inaczej niż w przeszłości czy może jest w Tobie zawsze jakaś stała, niezmienna obecność? Trwające bycie
  • Odpowiedz
@puddin: w sumie to ciekawe podejście. Wymyślanie, że Bóg siedzi za grawitacją. Pytanie tylko co z tego wynika? Trochę to takie na siłę, że coś musi być, bo jak nie ma, to nie wiadomo co z tą wiedzą należy zrobić.
Jak żyć skoro jesteśmy tu sami, w środku wielkiego kosmosu.
  • Odpowiedz
@ostatni_login: Nie znamy przyczyn wielu zjawisk. Tą przyczyną może być wszystko, w tym Bóg, jak i nic. Czy z filozofii musi wynikać coś konkretnego? Czy każdą wiedzę jesteśmy w stanie od razu sensownie wykorzystać? Staram się jedynie zwrócić uwagę, że nie ma sensu zamykać się na pewne ewentualności i że czasem warto na niektóre sprawy, w tym Boga, spojrzeć nieszablonowo.

Nie wiem jak żyć. Mogę rzucać hasłami, żeby żyć uczciwie,
  • Odpowiedz
@puddin Można sobie wyobrazić Boga jak się sobie chce. Nic nie ustalimy, nic nie wiemy. Dowodów brak na jego istnienie. Może coś jest, może nie. Jak dla mnie szkoda jednak życia, aby z tego powodu odprawiać jakieś rytuały i narzucać sobie jakieś zakazy, posty, czy nakazy i szeptać komuś swoje "grzechy" na ucho
  • Odpowiedz