Wpis z mikrobloga

@jabol6000: w sumie mem pomieszał dwie sprawy: "hipsterskie" nazewnictwo prostych rzeczy, żeby udawać, że to coś bardziej ekskluzywnego, ergo-droższego, oraz napompowane nieadekwatnie do inflacji ceny w gastro.

Ja bym to zrobił tak: z jednej strony kiełba za 8 zł w 2017, z drugiej ta sama kiełba w 2025 kosztująca 300% ceny z 2017, mimo, że skumulowana inflacja przez ten czas to jakieś 50% xD
  • Odpowiedz