Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: możesz spokojnie zadzwonić na kancelarię sądu - Wydział spraw cywilnych i podając swój i/lub #rozowypasek PESEL sprawdzić czy nie wniesiono wobec Was jakichkolwiek spraw sądowych. Sąd oczywiście właściwy miejscowo, chociaż nie wykluczonym jest, że #somsiad ka złożyła "po drodze" z załatwiania sprawunków w najbliższym jej po drodze (jest rejonizacja). Poza tym za założenie sprawy cywilnej się płaci (z resztą jak za każdą w wydziale cywilnym).
  • Odpowiedz
Ot tak "wiesz Jolu byłam wczoraj na pazach i tak przy okazji wpadłam do sądu założyć tym ch**** z za płotu sprawę o ....". Do mnie ani be a ni me ani kukuryku wcześniej żeby jej coś (oprócz mojej egzystencji za płotem) przeszkadzało.


@mirko_anonim: moze ujom zza plotu na jej RODzie? Albo zza plotu jej matki? A ten juz jako prawdziwy polak szykuje sie na wojne, bo cos uslyszal ;)
pastaallacarbonara - >Ot tak "wiesz Jolu byłam wczoraj na pazach i tak przy okazji wp...

źródło: serial-1670

Pobierz
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: a co do meritum Twojego pytania to brutalna prawda jest taka, że żaden naprawdę dobry prawnik nie zajmuje się sporami o miedzę, bo na tym się nie zarabia. Roboty jak z poważną sprawą, klienci z reguły trudni (bo w grę wchodzą emocje), a stawka niska, więc nikt za to nie zapłaci jak za coś poważnego.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: raz, srasz się a nie wiesz czy nawet o was chodzi, trzeba było wstać zza tego krzaka i powiedzieć dzieńdobry

dwa, w każdym kraju każdy może pozwać każdego, dowiesz się jak dostaniesz pismo z sądu

trzy, nikt normalny a nawet lekko szurnięty nie uderza do sądu jako pierwszy krok w sporze bez wcześniejszych działań np. jakiegoś przedsądowego wezwania czasem sądy uznają takie coś jako konieczność i dowód, że pozasądowe środki rozwiązania
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @PanKapibara: wiem o co może chodzić w 1 ze spraw bo powiedziała to otwarcie ale nie mogę/nie chce napisać co dokładnie bo jest to rzecz na tyle wyjątkowa że jak ktoś z sąsiadów to przeczyta to będzie wiadomo że to ja. Mogę powiedzieć tyle, że ponoć jej dziecko się skaleczyło o coś co jest po mojej stronie płotu. Kaszojad nawet jakby chciał to z ziemi
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: sam bym zwalczał sąsiada, który filmuje mi podjazd, więc się jej nie dziwię. Choć zacząłbym od normalnej, luźnej rozmowy.
Dostaniesz pozew, to dowiesz się, o co chodzi, póki co nie ma co panikować. Ruszanie w takich sprawach od razu z sądem świadczy o dość, oględnie mówiąc, niestabilnej naturze psychicznej Twojej sąsiadki, więc jest spora szansa, że czeka Cię sporo nerwów. Póki nie wiesz, o co dokładnie chodzi, nie ma
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: >na moim osiedlu mieszkają przynajmniej dwie osoby pracujące w kancelari więc miała po drodze.
No i co z tego, że po drodze ma dwie kancelarie? Pisma procesowe składasz do sądu więc póki nie jesteś na liście w sądzie to nic się nie dzieje. Jak dostaniesz odpis ewentualnego pozwu to wtedy wbijaj z pytaniem o prawnika wiedząc jakie ma wobec Ciebie zarzuty
  • Odpowiedz