Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej, gdzie w #krakow można potańczyć do normalnej muzyki tzn. do innej niż techno, gdzie ludzie tylko skaczą w ścisku? Mam taki ambitny plan aby podszkolić się z #taniec w parze. Najlepiej, gdyby to było takie miejsce, gdzie bez problemu znajdę chętną partnerkę, która mi pomoże w tym szczytnym celu. Nie musi to być jakieś duże miejsce, w sumie to nawet lepsze będzie jakieś bardziej kameralne. Mniejsza presja otoczenia ;)

Szkoły tańca odpadają, bo tam uczą konkretnych kroków. Te kroki są układane tak, że nie zatańczę tego z kimś innym. Mi zależy na tym, aby nauczyć się prowadzić każdą partnerkę, coś na zasadzie improwizacji. No ale to wymaga praktyki, której właśnie poszukuję.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: heracinsky

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: ja kiedyś trafiłam w necie na Akademię Tańca AT i zauważyłam że mają tam coś takiego jak Discofox czyli taki taniec właśnie pod wesele żeby się nauczyć jak prowadzić. Plus mają zapisy dla singli i niby tam wtedy dbają o to, żeby liczba chłopów i bab się zgadzała. Nie byłam tam, ale wyglądało całkiem spoko. Chyba można chodzić na Multisport a z tego co kojarzę.
  • Odpowiedz
@karokrakow: On nie chce szkół tańca, więc akademii tym bardziej nie @Bananada Ma rację. Oazowe romanse przy piosenkach Krawczyka i disco-polo to jest to czego ten pan szuka @mirko_anonim. Na 100 % jakieś duszpasterstwo akademickie go zabierze na tańce przy ognisku i do podpisywania list karola;)
  • Odpowiedz
@Sylwiusz89: zrozumiałam co napisał, aczkolwiek wspomniał że nie chce szkoły tańca bo nie chce się uczyć jakichś konkretnych kroków, a to co ja mu wysłałam to właśnie szkoła, która uczy bardziej obycia z partnerką, prowadzenia niż konkretnych kroków (tam po prostu pod nazwą discofox wrzucili taniec użytkowy) - dlatego mu to porzuciłam jako alternatywę.
  • Odpowiedz
@karokrakow: Ok. Ja to napisałem żartobliwie, bo w sumie chłopak wymyślił sobie wyimaginowany sposób na naukę. Chyba dość ciężki realnie do spełnienia, a może on nie chce $$$ w to wkładać, a wie, że musiałby. Znam trochę par co uczyli się pierwszego tańca na 3 dni przed weselem przez godzinę, bo na tyle stwierdzili, że mają budżet
  • Odpowiedz
@karokrakow: Ale @Sylwiusz89 ma w 100% rację. OP wymienił jeden powód dla którego nie chce szkoły tańca: bo tam nauczą go kroków, których nie zatańczy z osobami, które tych kroków nie znają. Co jest nieprawda i warto go z tego błędu wyprowadzić.
Zwłaszcza, że OP najwyraźniej uważa, że umiejętność tańca z różnymi partnerkami to umiejętność improwizacji.
Zupełnie nie tędy droga.
  • Odpowiedz
@Sylwiusz89: @venomik dobra panowie, wyjasniliście mnie xD Widać że jestem dziś przepracowana i nie łapie już trollerskiego vibu

W sumie to trzeba mieć mocna wiarę w autooświecenie, żeby liczyć na to że jak się parę razy wyskoczy do klubu i potańczy z jakimś laskami, to nagle człowiek sam z siebie nauczy się prowadzić w tańcu i odpala mu się jakieś kocie ruchy 🙃
  • Odpowiedz
@karokrakow: Chyba, że urodził się ktoś Travoltą to może tak, bo już raczej Maserak to jak RL9 w piłce nożnej ciężki trening;) W sumie to jest wątek, w którego istnienie, nie wierzę. Trochę jak mam 3.000 PLN na wszystko, jak zrobię kurs prawo jazdy i zapłacę za egzamin, nie będzie na auto, ale panowie i panie, co mam poćwiczyć, aby trochę jeździć po mieście, bo 3.000 PLN mam, a szwagra
  • Odpowiedz