Wpis z mikrobloga

@iErdo mi szczególnie zapadł w pamięć quest (a w zasadzie 2) dla gildii magów z Balmory żeby odebrać należności wobec gildii i kogoś tam przekonać do dołączenia.
W dzienniku były opisane te jaskinie gdzie ukrywają się postaci ale opis to mniej więcej był no jest jeziorko z lawą potem słup z kamieni potem w lewo i gdzieś tam będzie xd
Pamiętam że się nachodziłem jak głupi szukając tego.

Ech piękne czasy,
  • Odpowiedz
@iErdo: gry poszły do przodu - nikt dzisiaj nie miałby czasu na samodzielne szukanie miejsc/przedmiotów/ludzi. Wartości dodanej to nie ma, a tylko niszowi gracze taką rozgrywkę docenią. Dzisiaj gra, to ma być interaktywny film na rozluźnienie po pracy, a nie wysiłek i monotonia.
  • Odpowiedz
@iErdo: dla mnie wielkim szokiem jak grałem w morka za dzieciaka było to, że każda postać miała własne imię i nazwisko a nie był to po prostu kolejny Bandyta/Silny Bandyta/MOCARNY Bandyta★. Dawało to świetną wczujkę, świat się wydawał bardziej realistyczny i żywy.
Miało to też minusy( ͡° ʖ̯ ͡°) Grając sobie postacią rogala-skrytobójcy i wchodząc na skradaniu do jaskini raz wyczyściłem jaskinie włącznie z magiem na
  • Odpowiedz
  • 1
@Ranger: aj tam, gry poszły do przodu, ale potrzebne są zarówno jedne i drugie produkcje. Nie będę ukrywał, że grając w CP sam latałem od znacznika do znacznika i nawet dawało mi to przyjemność, bo chciałem wyłączyć myślenie, ale takich typowych erpegów jest mało, a do nich nadal chętnie wracam. Planszowe gry fabularne prawie w ogóle się nie zmieniły przez lata, a nadal mają rzeszę fanów
  • Odpowiedz
@iErdo: Znaczy nie żeby coś, ale akurat quest w Morrowindzie jeśli chodzi o lokalizacje miejscówek to jedna z stóp achillesowych, Często było tak że quest brzmiał, idź do bazy wroga która znajduje się na południe od miasta M. I bardzo fajnie tylko po pierwsze często gęsto na początku gry nie masz pojęcia gdzie to miasto się znajduje, nie możesz kupić mapy, ani zapytać nikogo jak się dostać do tego miasta.
  • Odpowiedz
  • 0
@Saly: KCD to akurat inny motyw, gdzie postawiono mocno na realizm (nawet w kwestii questów) więc raczej nie porównywałbym go to innych gier RPG, bo dla mnie osobiście to bardziej symulator średniowiecza jak gra RPG
  • Odpowiedz
@iErdo: imo to nic nie zmienia. Możesz mieć realizm jak i ciekawe questy jak i brak realizmu i nudne questy. W przypadku KCD pewnie wywaliłbym z połowę, bo są beznadziejne i zostawiłbym te, gdzie coś się dzieje.

Oczywiście nie mam z tym problemu, bo KCD zostało stworzone przez małe studio i widać, że w przypadku questów szli w ilość, żeby zapełnić tą dużą mapę

Zresztą nie trzeba dużo zmieniać, przykładowo:
* okradnij 3
  • Odpowiedz