Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Wygląda na to, że po prostu nic do dziewczyny nie czujesz, a wszystko jakoś tak po prostu "poszło" (jak w tej paście o gościu z Tindera, co przypadkowo zalajkował laskę). Ja ogólnie wyznaję zasadę, że jak od początku nie ma tego czegoś (jak zwał tak zwał), to później magicznie się nie narodzi, a taki związek jeśli nie jest koniec końców skazany na porażkę, to będziecie w nim się męczyć
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: no stary, jak to kiedyś w szczerej rozmowie - praktycznie pod koniec mojego związku - powiedziała mi była partnerka: "jestem tylko Twoją przyjaciółką z którą się pieprzysz". Nie powiem, miała racje.
I tak to wygląda u Ciebie.
  • Odpowiedz
rzytłacza mnie myśl, że mój związek rozpoczął się z przypadku i czy teoretycznie podobnie "losowo" mógłbym być w innym.


@mirko_anonim:
Nie czytając reszty- jest skończona liczba osób, które spotkamy w życiu, skończona liczba osób, z którymi będziemy mieli okazję porozmawiać, skończona liczba osób, z którymi będziemy mieli okazję porozmawiać poważniej.
Czas jest ważnym czynnikiem, może nawet najważniejszym, odpowiednie miejsce, odpowiedni czas- "przypadek"- jest czymś, czego nie da się zaplanować.
  • Odpowiedz
@TheForbiddenLast Ciekawe jak to z tym naprawdę jest. Redpil chyba takie tezy wysnuwa, No ale słucham trochę psychologów związkowych, i ci z kolei twierdzą że istnieje mnóstwo badań, z których wynika że najtrwalszy związki To właśnie te oparte na Przyjaźni. Więc trudno ten dylemat rozwiklac.
  • Odpowiedz
Jak dla mnie to brakowało ci emocji i właściwie nadal ci ich brakuje, tylko,że jak się robi poważniej w związku to się boisz, że to już ostateczne, a wcześniej sobie tak trwałeś bardziej na luzie. A teraz te poczucie,że coś w życiu tracisz się odezwało. Możliwe,że tak było,że gdyby nie ta laska to byś poznał inną i by była pasją i pożądanie, ale jest też druga opcja,że teraz byłbyś sam, po rozstaniu,
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: narzekasz że na początku nie było wow, niektóre kobiety na początku celowo nie okazują za bardzo tego co czują bo się wstydzą, są nieśmiałe, boją się wyjść na łatwe, boją się że dadzą się owinąć wokół palca. Taki urok szarych myszek i z wieloma tak miałem że dopiero po pewnym czasie znajomości przyznawały się jak to było z ich strony na początku.

Poza tym kobiety trochę lubią zgrywać niedostępne.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Jak dla mnie to boisz się dalszego zaangażowania w tą relację i szukasz dziury w całym. Jeżeli to nie jest Twoja pierwsza dziewczyna, to musisz wiedzieć, że tylko raz kocha się pierwszy raz. Każda kolejna miłość jest już inna, bardziej spokojna i nie ma w tym nic złego. Po prostu tak jest. Obstawiam, że rozstaniesz się z tą dziewczyną, a potem obudzisz się z ręką w nocniku i będziesz żałował,
  • Odpowiedz