Wpis z mikrobloga

@Aqua_Tofana Kto się trochę interesuje historią to wie że tak Polacy walczyli po obu stronach. A w Holandii dywizja Mączka uzupełniała straty Polakami wziętymi do niewoli.
  • Odpowiedz
@vlahbej: trochę się zapomina o sytuacji, w której nawet jak ktoś jest Polakiem może mieć dziadka Niemca, który walczył dla tamtej strony. Ja osobiście znam dokładnie 2 takie przypadki.
  • Odpowiedz
@takasraka: Jestem z Pomorza a rodzina z Wielkopolski i tu wielu ma w rodzinach takie przypadki. Jako ze byly to ziemie wcielone do Rzeszy to przy braku rekruta juz mniej patrzyli na pochodzenie a pod koniec wojny to brali jak lecialo. Na Slasku podejrzewam podobnie. I raczej byly to propozycje nie do odrzucenia. Na froncie zachodnim glowna baza rekruta na froncie byli jency i dezerterzy z Wehrmachtu bedacy polakami.
  • Odpowiedz
nawet jak ktoś jest Polakiem może mieć dziadka Niemca, który walczył dla tamtej strony.


@takasraka: Jeszcze przed Drugą Wojną Światową bywały sytuacje w Wielkopolsce, na Śląsku czy na Kaszubach, że wśród rodzonych braci jeden był Niemcem, a drugi Polakiem.
Albo np. w zasadzie rodowity Niemiec zostawał Polakiem, jak np. admirał Józef Urung.
  • Odpowiedz
@Aqua_Tofana: @vlahbej Przypomina mi się ta prowokacja z 2011 roku, autorstwa szmatławca pod nazwą "nie":

Obrońcami klasztoru Monte Cassino byli Niemcy, a II Korpus Polski pod dowództwem gen. Władysława Andersa odegrał w bitwie kluczową rolę. Straty były ogromne, ale ofiara polskich żołnierzy nie poszła na marne. Droga na Rzym została otwarta, a bohaterstwo Polaków stało się wręcz legendarne i służyło za przykład niezrównanego męstwa.Nie wszyscy jednak potrafią odnosić się
  • Odpowiedz