Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam oponkę* na brzuchu i stresuję się tym (przejmuję się tym, moja samoocena jest przez to niższa). Jestem na deficycie, ale ten stres z pewnością nie pomaga i wpływa negatywnie na moje nastawienie do codzienności. I to jest takie błędne koło: stresuję się oponką, ale żeby się jej pozbyć to powinienem unikać stresu.
Jak sobie radzicie w takich sytuacjach? Redukcja to nie jest matematyka że jak samochód jedzie z 50km/h to mamy 100% pewności że za godzinę będzie 50km dalej. Redukcja to podróż w nieznane, nikt nie wie ile będzie musiał redukować aby osiągnąć swój cel (pomijam zawodowców którzy robią n-tą redukcję). Zakładając że w redukcji jest ten moment przełomowy gdzie już doszliśmy do sylwetki z której jesteśmy w miarę zadowleni i teraz będzie już tylko lepiej, to nikt z nas nie wie kiedy ten moment nastąpi. Może po miesiącu, może po 3 miesiącach, może w ogóle. To jest najgorsze w redukcji, że to dzisiaj jest ciężko i nie ma tej perspektywy kiedy będzie łatwiej.

* oponkę z perspektywy osoby ćwiczącej na siłowni, bo pewnie statystyczny Kowalski powiedziałby że chyba sobie żartuję :)

#silownia #mirkokoksy #mikrokoksy

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pan_Slon: Domyślnie przyjąłem nadwagę, ale no, jeśli jest się chudym szczurem i jest brzuch, to prawdopodobnie nie wynika to już z nadwagi i jest to już zupełnie inna kwestia. Lordoza na przykład może wypychać brzuch... Albo problemy jelitowe. Zależy co doskwiera, trzeba wówczas podjąć adekwatne działania.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ale co to znowu za problemy? Do redukcji wystarczy odrobina wiedzy, trochę organizacji oraz samozaparcia i przede wszystkim cierpliwość. To nigdy nie trwa miesiąc, a raczej minimum te trzy jak robisz to w "normalnym" trybie na niewielkim deficycie
  • Odpowiedz