Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Piątek. Niby początek weekendu, niby coś dobrego, a ja już czuję się źle z samym sobą.
Dziś nie poszedłem do pracy. Po prostu napisałem rano smsa, że nie będzie mnie, bo nawala mnie tak głowa, że nie dam rady wsiąść do auta - co było prawdą. Nie wiem co mi było, czy to przeziębienie, czy zmęczenie, czy zatruty ząb. Nieważne.

Wiecie co jest ważne? Nic. Nie czuję, żeby cokolwiek było dla mnie ważne. Nawet własne życie. Ostatnio rozmawiałem o tym z terapeutką i powiedziałem jej, że oczekuję cudu, jak np. wygrana w Lotto - tylko od lat nie wysłałem losu. To jest taka metafora mojego życia, boję się jakiejkolwiek zmiany, a nienawidzę stagnacji. Tylko, czy moje życie realnie można nazwać stagnacją? Pracuje - lubię swoją pracę, dla wykopków zarabiam mało, ale realnie to nie są złe pieniądze - na etacie i w dobrej atmosferze. Walczę o siebie na terapii, odkładam jakieś pieniądze, mam swoją działkę - którą chcę sprzedać i auto, które chciałoby pójść na emetyturę pewnie już. Może w takim razie nie jest tak źle?

Tylko ja po prostu nie potrafię tego docenić. Ostatnio np. pierwszy raz w życiu postanowiłem sam coś ugotować, tak od zera. Zwykle żywiłem się jedzeniem gotowym / na mieście / to co mama zrobiła. Udało mi się za pierwszym razem zrobić coś jadalnego i nawet smacznego. Można by powiedzieć, że jest to jakiś sukces, ale ja byłem z siebie dumny może z 5 minut. Potem przyszedł kryzys, że ponad 30 letni chłop i się cieszy z makaronu - śmiech warte.

Tak naprawdę nie wiem po co ten wpis. Po prostu chciałbym, żeby ktoś mnie wysłuchał. Ktokolwiek usłyszał i choć spróbował zrozumieć, że brak mi sił.
#depresja

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: razzor91

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim wygląda, że masz nierealne oczekiwania od tego jak wygląda życie (a tym samym jak ma wyglądać Twoje własne).
Skoro czułeś się wczoraj tak źle, że zostałeś w domu, to ciężko żebyś był podekscytowany na weekend.
Jeśli zrobienie makaronu Cię cieszy, to się ciesz. Nie ma żadnych arbitralnych praw, że nie wolno mieć z tego radości, że nie wypada bo facet, bo 30 lat, bo cokolwiek innego. Z drugiej strony to
  • Odpowiedz