Wpis z mikrobloga

Polecam przeanalizowanie tekstu.

https://paste.gd/0TsP7X8p

Dodam jeszcze, że w oryginalnym języku hebrajskim termin używany na określenie zbiornika wodnego, który przekroczyli Izraelici ścigani przez faraona, to „Yam Suph” (יָם-סוּף), co zwykle tłumaczy się jako „Morze Trzcin” zamiast Morza Czerwonego.

Zachęcam do dyskusji

#judaizm
#chrzescijanstwo
#religia
#teologia
#religioznawstwo
#izrael
#gruparatowaniapoziomu
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@everythingC:
Nudziło mi się więc przetłumaczyłem ten wysryw na Polski:
Ten artykuł wydaje się być mieszanką analizy biblijnej, spekulacji historycznych i teorii spiskowych. Autor próbuje reinterpretować różne fragmenty biblijne i nazwy miejsc, aby argumentować, że „Ziemia Obiecana” Izraelitów znajduje się w określonym regionie Egiptu, a nie w tradycyjnie rozumianych lokalizacjach w Lewancie.

Autor wysuwa kilka
  • Odpowiedz
  • 0
@xyzzy:
Pokaż prompt. Widać, że wykorzystałeś ChatGPT. Tłumaczenia wykorzystane w artykule są pobrane zarówno z oryginalnego języka biblii - ze strony chabad, jak i ze źródeł otwartych, uznawanych przez chrześcijan oraz teologów (również analizowane po wtórnym przetłumaczeniu na hebrajski).

Prawda jest jak grecki krzyż - nie da się jej odwrócić, można tylko zamazać.
Tutaj prawidłowe tłumaczenie:
https://paste.gd/jcX5u5Y3
  • Odpowiedz