Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej wszystkim, piszę, żeby móc się komuś zwierzyć z moich planów i poprosić o perspektywę z osoby trzeciej.

Mam 28 lat, pracuję od 22. roku życia, odkąd zrobiłem licencjat z ekonomii. Ogólnie mam ustabilizowane, raczej dobre finansowo życie. Pracuję w korpo, zarabiam około średniej krajowej i mam własne mieszkanie. Przez te 6 lat oszczędziłem 120 tys. złotych. Ale mam jeden problem: szczerze nienawidzę mojej pracy, jestem strasznie wypalony. Widzę, że to jest tzw. "bullshit job". Bardzo poważnie rozważam udanie się na studia lekarskie. Z tych oszczędności, które mam, powinienem być w stanie się utrzymać i móc studiować dziennie (na wakacje mógłbym podejmować prace sezonowe i jeszcze podreperować budżet). Zacząłem się też przygotowywać do matury z biologii i chemii.

Tylko mam pewne dylematy z tym związane. Po pierwsze, za rok będę już miał 29 lat, więc studia ukończę w wieku 35 lat, potem jeszcze wdrożenie do zawodu, więc dopiero koło 37. roku życia byłbym takim pełnoprawnym lekarzem. Większość swoich lat 30. poświęciłbym na studia. To trochę dołująca i demotywująca wizja przyszłości.

Sprawy mi też nie ułatwiają rodzice, którzy mówią, że mam już ustabilizowane życie i zamiast poświęcać następną dekadę na naukę, powinienem cieszyć się życiem, a nie pchać się na ciężkie studia.

I nie ukrywam też, że boję się, że sobie na studiach nie poradzę, ponieważ nigdy nie uczyłem się na poważnie biologii i chemii. Nie wiem też, jak dogadam się z innymi studentami, jak tam będą ludzie o 8-9 lat młodsi ode mnie.

Co byście mi radzili?

#studia #kiciochpyta #studbaza #gorzkiezale


· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Nic. To twoje życie. Różnica na studiach akurat dobra bo poznasz młodszych ludzi.
Jak jesteś otwarty to no problem.
Natomiast jeżeli byłeś słaby z kluczowych przedmiotów to słabo to widzę.
Nie masz planów rodzinnych? Sposobów na życie?
Możesz próbować ale koło 40 to zacznie organizm szwankować i będziesz ... stary.
Zaczynać życie i karierę gdy człowiek chce stabilizacji i spokoju będziesz musiał walczyć jak
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Spróbuj. Jak nie spróbujesz to prawdopodobnie zawsze z tyłu głowy będziesz miał myśl że chociaż mogłem spróbować. Miałam w pracy kolegę, który rozpoczął studia w okolicach swojej 40-ki. Na roku przezywali go" dziadek". Pewnie nie byo mu łatwo ale spełnił swoje marzenie:) Z drugiej strony studia lekarskie są bardzo absorbujące. Później specjalizacja? Wiele lat....
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: próbuj, na twoim miejscu nie bałabym się tym co będzie za 10 lat.
Obecnie nic nie tracisz podchodząc do matury - w najgorszym wypadku stwierdzisz, że to nie jest dla ciebie i tyle, aż tyle.
Pierwszy rok to podobno sito i dopiero poczujesz czy jesteś w stanie tak studiować jeszcze kilka lat czy to jednak nie dla ciebie, czyli w najgorszym wypadku będziesz miał rok przerwy w pracy i
  • Odpowiedz
Piszesz,że najbliższe lata nauki i wdrażania do zawodu to dołująca wizja przyszłości. A to będzie minimum 7 lat z życia, może więcej. Nie wiadomo czy zawód spełni twoje oczekiwania. Jakie są twoje motywacje żeby iść na ten lekarski? Jesteś pewien,że to jest rzeczywista chęć? Czy tak sobie szukasz w ciemno? Jeśli w takich czarnych barwach widzisz te studiowanie to mam wątpliwości czy to jest dla ciebie. Sam się zastanów. Ale jeśli bardzo
  • Odpowiedz