Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Tl;dr: czy #emigracja w moim przypadku ma jakiś sens?
Jestem 3 lata po studiach, klepię tabelki w korpo w wojewódzkim, a moje zarobki (trochę powyżej minimalnej) pozwalają mi co prawda przeżywać od 10 do 10, ale coraz bardziej zastanawiam się, co to za życie. Raz w roku pojadę na kilka dni wakacji w Polske, zagraniczne tripy raczej są ponad moim budżetem póki co. Nie jestem zadowolona z jakości mojego życia, dlatego ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad wyjechaniem do pracy za granicę na kilka miesięcy. Problem w tym, że totalnie nie wiem, jak ten cały proces wygląda i jaki kraj w UE jest jeszcze względnie bezpieczny i szybki do oswojenia się. Bez problemu komunikuję się po angielsku, ale to byłoby na tyle z moich zalet, bo nie mam nawet technicznego wykształcenia. Nigdy nie pracowałam fizycznie, do tego nie mam nikogo, z kim mogłabym wyjechać w nieznane więc dobrze by bylo dowiedzieć się jak to mniej wiecej wyglada. Moze jest tu ktos, kto chcialby podzielic sie swoimi emigracyjnymi doświadczeniami ? Polecacie czy moze odradzacie i lepiej mi bedzie zostac w tym polskim marazmie?


· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: myślę że skoro masz wykształcenie, które pozwala na pracę tylko w ala korpo a nie znasz biegle niemieckiego to wyjazd nie ma sensu, raczej zastanów się co byś mogła zrobić aby lepiej zarabiać w Polsce, jakieś kursy, dodatkowe uprawnienia, może przebranżowienie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Może jako jakiś logistyk/hrówka/koordynatorka w polskim biurze, żeby patusów rekrutować do pracy na ogórkach w Holandii? Widziałem czasem takie ogłoszenia. Mówię o Holandii, bo tam jako tako z samym angielskim się obejdziesz, reszta krajów w EU odpada z samym angielskim. Tak poza tym to na start niestety albo znasz język obcy na B2/C1 i wchodzisz normalnie w rynek pracy, albo startujesz od fizycznej roboty po fabrykach, magazynach i innych
  • Odpowiedz
reszta krajów w EU odpada z samym angielskim


@dsomgi00: no wiem, że Irlandzki angielski to nie to samo co angielski, ale też się idzie dogadać i jest w unii.
  • Odpowiedz
@MegaZU0: Nie jestem w temacie Irlandii, ale jak widzę jakiś post na tagu tutaj, to ludzie narzekają, że nawet jakbyś chciał to rynek mieszkaniowy leży i kwiczy i nie ma co wynająć. Raczej ciężki kraj, żeby sobie z taką łatwością wjechać jak do DE czy NL i po prostu zacząć prace. Poza tym chyba koszty życia na wyspach wystrzeliły.
  • Odpowiedz
@dsomgi00: rynek ciężki ale idzie wynająć, Dublin droższy. W west cork firma wynajmuje nam dom (west cork 55min od lotniska) za 1200€/msc 7 pokojów i 4 łazienki dla 4 osób. Minus taki że od miasta 15min. Ale komunikacja w Irlandii kuleje i tak więc samochód i tak wymagany.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
artystyczny-strateg-12: Nie, nie ma sensu. Emigracja to katorga. Chyba, że sobie wyjedziesz i znajdziesz zagranicznego męża.

Będziesz miała startować od nowa i zera. UK zamknięte, Irlandia ma KOSZMARNĄ sytuację najmu, czeka cię bardzo trudna przeprawa. Z pracą nie lepiej, adaptacja wymaga czasu, czekają cię agencje i praca w smrodowniach. Jeżeli nie Irlandia to Niemcy i Holandia, a tam bez niemieckiego i niderlandzkiego jesteś najniższym pracownikiem.

Jeżeli w życiu nie przeżyłaś niczego
  • Odpowiedz