@JamesJoyce: jeśli chcesz wskoczyć na nowy poziom i być w stanie rozplanować/prowadzić technicznie projekt, to trzeba spróbować. Kasa dobra więc ja bym atakował.
@pastarri: Obawiam się tylko tego, że poza tym, co opisałeś mogą dojść także: całe dnie calli, rekrutacje, walka z biznesem, walka z przełożonymi, papierologia i wszystko to, co w istniejącym projekcie jest już załatwione.
mi (nawał pracy, zatrzymanie projektu itd.) co pozytywnego, a co negatywnego może się jeszcze stać?
@JamesJoyce: bierz pan te role - jest spora szansa że nie będzie micromanagementu, będziesz sam sobie ustalał czas pracy i zadania. Czy projekt wypali czy nie, ogromna pensja będzie spływać, masz dobry wpis w CV. PS: Tak, byłem w analogicznej sytuacji - 3 razy. Potencjalny smutek / zmęczenie o ile nastąpi będzie opłakiwał w porsche
@wmja: Hej, dzięki za radę. Tak planowałem zrobić, ale okazało się, że mi się trochę zdrowie posypało. Za miesiąc poważna operacja na kręgosłupie. Powrót do pracy zdalnej min 4 tygodnie, a najlepiej do 2 msc. Całkowity powrót do zdrowia do 6 msc. Niestety, życie bywa brutalne.
Czy warto brać udział w rekrutacji na pierwszą osobę w nowo powstającym zespole? Stanowisko jest mocno seniorskie i dość dobrze płacą (>250/h).
Poza wiadomymi zagrożeniami (nawał pracy, zatrzymanie projektu itd.) co pozytywnego, a co negatywnego może się jeszcze stać?
Czy warto brać udział w rekrutacji do nowo powstałego zespołu?
@JamesJoyce: bierz pan te role - jest spora szansa że nie będzie micromanagementu, będziesz sam sobie ustalał czas pracy i zadania. Czy projekt wypali czy nie, ogromna pensja będzie spływać, masz dobry wpis w CV.
PS: Tak, byłem w analogicznej sytuacji - 3 razy.
Potencjalny smutek / zmęczenie o ile nastąpi będzie opłakiwał w porsche