@mirko_anonim: co innego gdzieś bywać a co innego zamieszkać. Ja też nie byłabym chętna na mieszkanie w miejscu, które mi się kompletnie nie podoba. Szanuję swoje potrzeby a jedną z nich jest poczucie, że lubię swój dom i przebywanie w nim sprawia mi przyjemność.
Anonim (nie OP): Obawiam się, że umyka Ci w tym wszystkim jedna rzecz - gdyby czuła do Ciebie naturalne, autentyczne pożądanie, to na propozycję wprowadzenia się do Ciebie przystałaby z radością, choćbyś mieszkał w lepiance.
Jej "wymówka" oznacza niestety jedno - jesteś jej bezpieczną opcją, spokojnym i dobrym chłopakiem, potencjalnym żywicielem rodziny. NIE jesteś jej pierwszym wyborem, najlepszą opcją.
Czy to oznacza, że powinniście się rozstać? Niekoniecznie, natomiast musisz być tego świadomy i wszelkie
Anonim (nie OP): @kosmita @Cztero0404 To niestety nie jest bait. Wiem, że trochę problemy pierwszego świata, ale rozwalają mnie takie sytuacje. Może właśnie to przez różnicę wieku i brak jej wiedzy ile kosztuje obecnie wyposażenie oraz różne pierdoły do mieszkania. No i związków przecież z różnicą 10+ lat jest sporo. Ja mam tylko farta, że zdarzył mi się on jak jestem w miarę młody, a nie jak odwali mi
Obawiam się, że umyka Ci w tym wszystkim jedna rzecz - gdyby czuła do Ciebie naturalne, autentyczne pożądanie, to na propozycję wprowadzenia się do Ciebie przystałaby z radością, choćbyś mieszkał w lepiance.
@mirko_anonim: +1. temat można zamknąć. albo możesz też mocniej podrożyć z nią ten temat i pewnie wyjdą jakieś ciekawe smaczki typu nie chce z tobą mieszkać, bo przecież nie zaprosi do ciebie jej kumpla ( ͡° ͜
@czescmampytanie: true OP powinien sobie obejrzeć stary filmik Szarpanki jak pokazuje babkę co wyleciała do Afryki mieszkać z mokebiakiem w dosłownie chatce z gówna. Laska nie po to jest z gościem 10 lat starszym, zeby mieszkać w jakims biedackim mieszkaniu XD
@mirko_anonim szukając z niebieskim już w czasie pandemii, braliśmy też na szybko, żeby lekkie odświeżenie wystarczyło i można było się wprowadzać. Ale mamy podobne poglądy i dobrze, że nie zostaliśmy dłużej na wynajmie, bo obecnie pewnie byśmy musieli kupić mniejsze lub w gorszej lokalizacji.
W przypadku Twojego różowego to chyba kwestia, że kupiłeś na własną rękę, będąc razem. Raczej też nie konsultowałeś tego mocno z nią, a ona pewnie liczyła, że
Od lutego odkąd zacząłem robić remont w domu na wsi przy lesie to przychodzi do mnie taki rudy kitku, ochrzciłem go Mruczuś. Nikt nie wie czyj to bo pytałem - ale chyba mnie bardzo polubił bo zaczyna pchać się domu, no ale ja zwierzęcia w domu nie będę trzymał, nawet jakbym kiedyś miał psa to będzie spał w budzie na dworzu i latał po podwórku :D
Ja też nie byłabym chętna na mieszkanie w miejscu, które mi się kompletnie nie podoba.
Szanuję swoje potrzeby a jedną z nich jest poczucie, że lubię swój dom i przebywanie w nim sprawia mi przyjemność.
Jej "wymówka" oznacza niestety jedno - jesteś jej bezpieczną opcją, spokojnym i dobrym chłopakiem, potencjalnym żywicielem rodziny.
NIE jesteś jej pierwszym wyborem, najlepszą opcją.
Czy to oznacza, że powinniście się rozstać? Niekoniecznie, natomiast musisz być tego świadomy i wszelkie
@mirko_anonim: +1. temat można zamknąć. albo możesz też mocniej podrożyć z nią ten temat i pewnie wyjdą jakieś ciekawe smaczki typu nie chce z tobą mieszkać, bo przecież nie zaprosi do ciebie jej kumpla ( ͡° ͜
W przypadku Twojego różowego to chyba kwestia, że kupiłeś na własną rękę, będąc razem. Raczej też nie konsultowałeś tego mocno z nią, a ona pewnie liczyła, że