mirko_anonim
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
71
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
Z.....a
Z.....a
@mirko_anonim: raczej unikam babek w miejscu pracy. Na takiej zasadzie iż robię tylko to czego wymagają obowiązki, bez spoufalania się.
68
NieWiemWiecSieWypowiem
NieWiemWiecSieWypowiem
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
66
thorgoth
@mirko_anonim: twierdzenie że tylko kobiety są z-----e w miejscu pracy to półprawda.
Ludzie są z-----i. Stosuje zasadę ograniczonego zaufania do ludzi
14
MiedzygalaktycznyMors
Czy też stosujecie zasadę ograniczonego zaufania do kobiet w miejscu pracy?


@mirko_anonim: w pracy to ograniczone zaufanie ma się do każdego - kobiet i mężczyzn po równo
11
Plp_
Plp_
jak sobie z tym radzicie?


@mirko_anonim: np. tak że pracuje w dużym zakładzie, gdzie pracują prawie same chłopy bo branża to przemysł ciężki. Oczywiście jest pozatrudnianych kilka kobiet od prac biurowych, ale mają osobne biura z osobnym wejściem i w ciągu 5 lat pracy widziałem je może z 4 razy. Wcześniej pracowałem w firmie z samymi babami i mocno nie polecam. Darcie ryja, płacze, jakieś trzaskania drzwiami, fochy i inne
8
Kopytnik_1
@mirko_anonim jak najbardziej. Pracuję w branży farmaceutycznej, która jest zdominowana przez kobiety. Kobietami są moje przełożone. Facet nie ma tam łatwo. Stosuję zasadę trzymania dystansu, oczywiście pozostając kulturalny i przyjazny.
7
SolarisYob
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
4
Haiiro
@mirko_anonim różnie bywa, z częścią nie trzymam kontaktu bo są jak opisałeś, z częścią luźny kontakt bo są normalne, miałem też w pracy dobrą koleżankę, z którą pracowałem bardzo długo i zawsze jej pomagałem, ona mi też często ogarniała pracę której ja nie lubię, czy nawet przyniosła kawę sama z siebie czy tam herbatę jak sobie robiła. I z kobietami tymi spoko jest tak, że jak coś się dzieje to staną
4
choochoomotherfucker
@dlaczego_michau: A to nie Anne Hathaway?
3
Haiiro
@Ulic_Qel_Droma niekoniecznie, mam dwie bliskie osoby, które poznałem w pracy. Ale większości się to tyczy, tak jak wszędzie.

Są też ludzie których poznajesz i nie są twoimi przyjaciółmi, ale na przykład potem razem robicie interesy mniejsze i większe.
3
NieWiemWiecSieWypowiem
NieWiemWiecSieWypowiem
@Dietetyq: opisałem skrajny przypadek laski, która "przyzwyczaiła się" że zawsze jest jakiś frajer, co ZROBI ROBOTĘ ZA NIĄ a nie że pomoże. Pomagać trzeba sobie zawsze ale jak ktoś robi prawie rok na stanowisku i dalej nie ogarnia podstawowych zagadnień i ciągle szyka "pomocy" to sorry ale to nie jest normalne.
3
Yayra
Yayra
@mirko_anonim: Po pierwsze unikałbym firm gdzie kobiety mają jakiekolwiek kierownicze stanowisko, tyle w temacie, na szczęście w mojej branży mi to nie grozi.
3
mirko_anonim
mirko_anonim Autor
  • adult
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
3
Dietetyq
Dietetyq
@mirko_anonim: zależy jaka branża i stanowisko zapewne - jak typowe IT i klepanie tasków to nie widzę problemu pomóc komukolwiek i samemu prosić o pomoc kogokolwiek

nie jest to istotne jak ktoś wygląda, jaką ma płeć tylko czy umie czy nie umie zrobić zadanie i mi pomóc

pewnie w innych bardziej "miękkich" tematach jest inaczej - ale w takich inżynieryjnych kwestiach chodzi o zrobienie zadania i ciężko nawet żeby ktoś
2
Dietetyq
Dietetyq
Jak kobieta w robocie nie jest stricte tzw "TWOJA" (żona/narzeczona/poważny związek) to dystans na maxa i olać wszelkie przejawy sztucznej uprzejmości.


@NieWiemWiecSieWypowiem: ale coś mi się zdaje, że Ty z taką mentalnością to tak samo będziesz traktował KOGOKOLIWEK kto będzie chciał jakiejś pomocy

ale oczywiście jak Ty czegoś nie będziesz wiedział to po sekundzie call i pytanie "a ja to zrooobić?"

więc jak gadasz takie teksty to masz jakąś awersje
2
e....._
zasadę ograniczonego zaufania do kobiet w miejscu pracy


@mirko_anonim: Polecam zasadę do ogólnego ograniczenia do osób w miejscu pracy, bez podziału na płeć.
2
RedTiger
Czy też stosujecie zasadę ograniczonego zaufania do kobiet w miejscu pracy?


@mirko_anonim:
Oczywiście, że tak, nawet w życiu prywatnym
Nie można im ufać w niczym. Kobieta to zupełnie inne zwierze.
Teraz nawet facetom, nie mylić z mężczyznami, nie można ufać.
Dlatego, że martiarchat sprał im tag mózgi, że myślą jak laski.
2
apeee
mają tendencję do przypisywania sobie cudzych zasług, stopniowego przejmowania przestrzeni, i autoreklamy wykraczającej poza faktyczny wkład.

@mirko_anonim: dosłownie każda baba w korpo.
2
Dietetyq
Dietetyq
opisałem skrajny przypadek laski, która "przyzwyczaiła się" że zawsze jest jakiś frajer, co ZROBI ROBOTĘ ZA NIĄ a nie że pomoże. Pomagać trzeba sobie zawsze ale jak ktoś robi prawie rok na stanowisku i dalej nie ogarnia podstawowych zagadnień i ciągle szyka "pomocy" to sorry ale to nie jest normalne.


@NieWiemWiecSieWypowiem: aha rozumiem, w takim razie jak najbardziej popieram
2
k.....l
ja stosuję zasadę ograniczonego zaufania do mężczyzn


@SolarisYob: najpierw sobie wygogluj treść postu OPa, bo trochę głupka z siebie robisz:p

A mogłaś sensownie podejść do tematu i opisać rzeczywistość z kobiecie perspektywy ¯\(ツ)/¯
No ale wiadomo, lepiej szerzyć niechęć do drugiej płci ¯\(ツ)/¯
2