Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim jak najbardziej. Pracuję w branży farmaceutycznej, która jest zdominowana przez kobiety. Kobietami są moje przełożone. Facet nie ma tam łatwo. Stosuję zasadę trzymania dystansu, oczywiście pozostając kulturalny i przyjazny.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: zależy jaka branża i stanowisko zapewne - jak typowe IT i klepanie tasków to nie widzę problemu pomóc komukolwiek i samemu prosić o pomoc kogokolwiek

nie jest to istotne jak ktoś wygląda, jaką ma płeć tylko czy umie czy nie umie zrobić zadanie i mi pomóc

pewnie w innych bardziej "miękkich" tematach jest inaczej - ale w takich inżynieryjnych kwestiach chodzi o zrobienie zadania i ciężko nawet żeby ktoś
  • Odpowiedz
Jak kobieta w robocie nie jest stricte tzw "TWOJA" (żona/narzeczona/poważny związek) to dystans na maxa i olać wszelkie przejawy sztucznej uprzejmości.


@NieWiemWiecSieWypowiem: ale coś mi się zdaje, że Ty z taką mentalnością to tak samo będziesz traktował KOGOKOLIWEK kto będzie chciał jakiejś pomocy

ale oczywiście jak Ty czegoś nie będziesz wiedział to po sekundzie call i pytanie "a ja to zrooobić?"

więc jak gadasz takie teksty to masz jakąś awersje
  • Odpowiedz
jak sobie z tym radzicie?


@mirko_anonim: np. tak że pracuje w dużym zakładzie, gdzie pracują prawie same chłopy bo branża to przemysł ciężki. Oczywiście jest pozatrudnianych kilka kobiet od prac biurowych, ale mają osobne biura z osobnym wejściem i w ciągu 5 lat pracy widziałem je może z 4 razy. Wcześniej pracowałem w firmie z samymi babami i mocno nie polecam. Darcie ryja, płacze, jakieś trzaskania drzwiami, fochy i inne
  • Odpowiedz
@mirko_anonim różnie bywa, z częścią nie trzymam kontaktu bo są jak opisałeś, z częścią luźny kontakt bo są normalne, miałem też w pracy dobrą koleżankę, z którą pracowałem bardzo długo i zawsze jej pomagałem, ona mi też często ogarniała pracę której ja nie lubię, czy nawet przyniosła kawę sama z siebie czy tam herbatę jak sobie robiła. I z kobietami tymi spoko jest tak, że jak coś się dzieje to staną
  • Odpowiedz
@Ulic_Qel_Droma niekoniecznie, mam dwie bliskie osoby, które poznałem w pracy. Ale większości się to tyczy, tak jak wszędzie.

Są też ludzie których poznajesz i nie są twoimi przyjaciółmi, ale na przykład potem razem robicie interesy mniejsze i większe.
  • Odpowiedz
Czy też stosujecie zasadę ograniczonego zaufania do kobiet w miejscu pracy?


@mirko_anonim:
Oczywiście, że tak, nawet w życiu prywatnym
Nie można im ufać w niczym. Kobieta to zupełnie inne zwierze.
Teraz nawet facetom, nie mylić z mężczyznami, nie można ufać.
Dlatego, że martiarchat sprał im tag mózgi, że myślą jak laski.
  • Odpowiedz
@Dietetyq: opisałem skrajny przypadek laski, która "przyzwyczaiła się" że zawsze jest jakiś frajer, co ZROBI ROBOTĘ ZA NIĄ a nie że pomoże. Pomagać trzeba sobie zawsze ale jak ktoś robi prawie rok na stanowisku i dalej nie ogarnia podstawowych zagadnień i ciągle szyka "pomocy" to sorry ale to nie jest normalne.
  • Odpowiedz