✨️ Obserwuj #mirkoanonim Jak potraktować SMS z obcego numeru do narzeczonej (od 5 lat w związku, zaręczeni od pół roku, w przyszłym roku ślub): "Pusiu jestem na miejscu, znajdź chociaż godzinę, bo przez tydzień mnie nie będzie". Znalazłem go w telefonie swojej różowej. Wysłany tydzień temu w godzinach, gdy była w pracy (pracuje hybrydowo, często poza biurem). Nie znalazłem innych wiadomości z i do tego numeru i połączeń. Skonfrontowałem temat z dziewczyną to najpierw ją zamurowało i się przestraszyła, ale później wściekła się na mnie i wydarła, że grzebie w jej telefonie i jestem kontrolujący, a ona ma prawo mieć męskich znajomych. Ale zaraz powiedziała, że nie wie co to za sms i pewnie jakaś pomyłka teleinformatyczna. Natychmiast skasowała wiadomość i zablokowała telefon. Oczywiście numer spisałem, zadzwoniłem ze swojego, odebrał jakiś mężczyzna i gdy się przedstawiłem "Anon, chłopak Marty, do której wysłałeś taką wiadomość", odpowiedział "Przepraszam, pomyliłem się, wstukałem zły numer, chciałem to wysłać do swojej dziewczyny i pomyliłem 2 cyfry". Zrobiło mi się wstyd, że nie uwierzyłem swojej narzeczonej, ale z drugiej strony ciągle mam jakieś niejasne wątpliwości. Pocieszcie mnie proszę i napiszcie, że nie mam powodu do obaw.
Jak potraktować SMS z obcego numeru do narzeczonej (od 5 lat w związku, zaręczeni od pół roku, w przyszłym roku ślub): "Pusiu jestem na miejscu, znajdź chociaż godzinę, bo przez tydzień mnie nie będzie". Znalazłem go w telefonie swojej różowej. Wysłany tydzień temu w godzinach, gdy była w pracy (pracuje hybrydowo, często poza biurem). Nie znalazłem innych wiadomości z i do tego numeru i połączeń. Skonfrontowałem temat z dziewczyną to najpierw ją zamurowało i się przestraszyła, ale później wściekła się na mnie i wydarła, że grzebie w jej telefonie i jestem kontrolujący, a ona ma prawo mieć męskich znajomych. Ale zaraz powiedziała, że nie wie co to za sms i pewnie jakaś pomyłka teleinformatyczna. Natychmiast skasowała wiadomość i zablokowała telefon. Oczywiście numer spisałem, zadzwoniłem ze swojego, odebrał jakiś mężczyzna i gdy się przedstawiłem "Anon, chłopak Marty, do której wysłałeś taką wiadomość", odpowiedział "Przepraszam, pomyliłem się, wstukałem zły numer, chciałem to wysłać do swojej dziewczyny i pomyliłem 2 cyfry". Zrobiło mi się wstyd, że nie uwierzyłem swojej narzeczonej, ale z drugiej strony ciągle mam jakieś niejasne wątpliwości. Pocieszcie mnie proszę i napiszcie, że nie mam powodu do obaw.
#vejt #zwiazki
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: xddddddddddddd
Komentarz usunięty przez autora
źródło: comment_1vFgkKS2gdMyJInPC8BIQhXg2xvB8MKq
Pobierz@mirko_anonim: czyli ma coś do ukrycia xd
@mirko_anonim: ja też jak wysyłam sms do Zony to zawsze wpisuje go recznie ( ͡° ͜ʖ ͡°) zazwyczaj kazdy ma zapisany numer od razu.
Ale prukłem XDDDD