Anonim (nie OP): Szczera rozmowa może pomóc, ewentualnie jakaś terapia. Ja miałem podobną sytuację (też kierowca). Nie rozmawialiśmy o tym. Na jej chłód i obojętność odpowiadałem tym samym i skończyło się po prostu rozwodem. W pozwie napisała że to wina moich wyjazdów (wcześniej moja praca i co ważniejsze wypłata jakoś nie przeszkadzały). W łóżku lód, a ostatnie 2 lata spałem już po prostu w drugim pokoju na kanapie bo nie mogła
Anonim (nie OP): Idźcie do jakiejś poradni małżeńskiej, chociaż moim zdaniem to przeszło jej uczucie do ciebie, i ja bym się szykował na koniec związku.
Ja miałem podobną sytuację (też kierowca). Nie rozmawialiśmy o tym. Na jej chłód i obojętność odpowiadałem tym samym i skończyło się po prostu rozwodem.
W pozwie napisała że to wina moich wyjazdów (wcześniej moja praca i co ważniejsze wypłata jakoś nie przeszkadzały). W łóżku lód, a ostatnie 2 lata spałem już po prostu w drugim pokoju na kanapie bo nie mogła
Z tego co piszesz ona cię już nie kocha, a związek istnieje tylko dlatego że budżet się spina.
Jaki to ma sens?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero