@mirko_anonim: babcia do leczenia, starszy wiek robi sieczkę z mózgu, jak się będzie opierała to ubezwłasnowolnienie bo lepiej to z nią już nigdy nie będzie
@mirko_anonim: babcia ma typowe zaburzenia narcystyczne i żywi się dręczeniem kogoś , uciekajcie z matką gdzie pieprz rośnie , nikt nie ma obowiazku chodzić koło takiej za przeproszeniem wiedźmy a ona żeruje na waszej dobroci , ty i matka macie syndrom ofiary i to że jest stara nie tłumaczy jej z bycia urwą , moja babka od strony ojca była okropna ale od strony mamy kochana , to zależy od
@mirko_anonim: nie może was usunąć z tego domu nawet jak swoje 50% udziałów zapisze w testamencie wujkowi, to matka nadal ma swoje 25% , dodatkowo z tego spadku należał by się jej zachowek czyli pewnie następne 25% ale tu musiałbyś już pogadać z prawnikiem. A gdyby próbowała swój udział sprzedać obcej osobie, to powodzenia w znalezieniu frajera który by kupił kawałek domu w którym mieszkają jacyś ludzie
@mirko_anonim: Niestety ale @Pan_Slon ma rację. Babcia nie robi tego ze złośliwości - w tym wieku po prostu mózg inaczej funkcjonuje. Nie wiem jak to rozwiązać ale trzymam kciuki.
@mirko_anonim Twoja mama zniszczyła życie sobie i teraz niszczy Tobie. Skoro babcia radzi sobie z codziennymi czynnościami to dlaczego tam żyjecie poświecając się i wspierając wyuczoną bezradność?
Anonim (nie OP): @Pan_Slon @baal80 Pytanie, w którym momencie zaczynają się kryteria przemawiające za ubezwłasnowolnieniem, jeśli poza tym skrajnie trudnym charakterem (istniejącym całe życie, tylko od kilku lat kilka razy bardziej nasilonym) i atakami gniewu ktoś w miarę normalnie funkcjonuje i ma świadomość podejmowanych decyzji.
Do tego dochodzi problem z tym, co mogłoby się stać na wieść o próbie ubezwłasnowolnienia, a przymusowe leczenie to przecież horror.
Od lutego odkąd zacząłem robić remont w domu na wsi przy lesie to przychodzi do mnie taki rudy kitku, ochrzciłem go Mruczuś. Nikt nie wie czyj to bo pytałem - ale chyba mnie bardzo polubił bo zaczyna pchać się domu, no ale ja zwierzęcia w domu nie będę trzymał, nawet jakbym kiedyś miał psa to będzie spał w budzie na dworzu i latał po podwórku :D
nawet jak swoje 50% udziałów zapisze w testamencie wujkowi, to matka nadal ma swoje 25% , dodatkowo z tego spadku należał by się jej zachowek czyli pewnie następne 25% ale tu musiałbyś już pogadać z prawnikiem.
A gdyby próbowała swój udział sprzedać obcej osobie, to powodzenia w znalezieniu frajera który by kupił kawałek domu w którym mieszkają jacyś ludzie
Skoro babcia radzi sobie z codziennymi czynnościami to dlaczego tam żyjecie poświecając się i wspierając wyuczoną bezradność?
Do tego dochodzi problem z tym, co mogłoby się stać na wieść o próbie ubezwłasnowolnienia, a przymusowe leczenie to przecież horror.
───